Zakładnicy, zatrzymani wczoraj w Doniecku na wschodniej Ukrainie przez prorosyjskich separatystów, zostali uwolnieni - poinformowała miejscowa delegatura MSW. Nie wiadomo na razie, ile osób odzyskało wolność. Po wczorajszej demonstracji zwolenników jedności kraju separatyści uwięzili co najmniej siedmiu jej uczestników.

Według mediów i organizatorów proukraińskiej akcji, pięć osób trafiło do byłej siedziby Partii Regionów, a dwie - do zajętego przez separatystów gmachu państwowej administracji obwodowej.
Wczoraj w Doniecku kilkudziesięcioosobowa grupa młodych, uzbrojonych w pałki i łańcuchy ludzi, którzy wykrzykiwali hasła prorosyjskie, zaatakowała uczestników marszu o jedność Ukrainy. Co najmniej 15 osób zostało rannych.

Obecna przy tym milicja nie interweniowała - alarmowały media. Informowały one, że prorosyjsko nastawieni młodzi ludzie rzucili się na uczestników marszu i "zaczęli bić każdego, kogo dopadli". Podczas ataku skandowali "Rosja!".

Dzisiaj doniecka milicja ogłosiła, że zatrzymała osiem agresywnych osób, które uczestniczyły w ataku na marsz.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) podała wczoraj, że w centrum działalności separatystów, którym jest miasto Słowiańsk na północy obwodu donieckiego, przetrzymywanych jest ok. 40 osób. Jest wśród nich sześciu członków wojskowej misji OBWE, w tym obywatel Polski, oraz trzech porwanych oficerów SBU.

(mal)