Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow oświadczył, że Moskwa uzgodniła z Kijowem szczegóły swojej operacji humanitarnej na wschodzie Ukrainy. Odbędzie się ona pod egidą Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Kryża.

Z ostrożnym optymizmem mogę powiedzieć, że - moim zdaniem - wszystkie możliwe i niemożliwe preteksty zostały usunięte. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie ta akcja humanitarna odbędzie się pod egidą Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża - oświadczył minister. Dodał, że całość pomocy będzie pochodzić z Federacji Rosyjskiej. Wyraził też nadzieję, że "partnerzy zachodni nie będą rzucać kłód pod nogi i będą myśleć o ludziach, którzy pilnie potrzebują przywrócenia dostaw energii elektrycznej i wody".

Wcześniej sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow określił sytuację humanitarną na wschodzie Ukrainy jako "tragiczną" i "nie cierpiącą zwłoki". Przekazał, że Rosja prowadzi intensywne prace, mające na celu uzgodnienie parametrów pomocy humanitarnej dla obwodów ługańskiego i donieckiego. Gdy tylko zdołamy uzgodnić wszystkie niuanse, zostanie to (pomoc) niezwłocznie urzeczywistnione, ponieważ tragiczna sytuacja humanitarna powstała w regionie nie cierpi zwłoki - oznajmił.

4 sierpnia Rosja opowiedziała się za natychmiastowym skierowaniem na południowy wschód Ukrainy międzynarodowej misji humanitarnej. Ławrow poinformował, że Moskwa oficjalnie zwróciła się o to do OBWE, Rady Europy, Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża i ONZ.

(mn)