Przedłużenie zawieszenia broni przez Donalda Trumpa to sztuczka mająca na celu zyskanie czasu na niespodziewany atak - powiedział we wtorek doradca przewodniczącego irańskiego parlamentu i głównego negocjatora Mohammada Baqera Kalibafa, którego cytuje agencja Reutera. Amerykański przywódca zapowiedział także, że blokada irańskich portów zostanie utrzymana.

  • Donald Trump ogłosił, że przedłuży zawieszenie broni z Iranem do czasu złożenia przez Iran nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia rozmów na ten temat
  • Iran wcześniej ogłosił, że rozejm zakończy się w środę o 3:30 czasu teherańskiego (o 2 w nocy czasu polskiego). 
  • Zawieszenie broni zostało uzgodnione 7 kwietnia za pośrednictwem Pakistanu, ale już następnego dnia pojawiły się rozbieżności dotyczące jego zakresu.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Trump: Przedłużyliśmy zawieszenie broni z Iranem

Amerykański przywódca we wtorek za pośrednictwem platformy Truth Social przekazał, że przedłuży zawieszenie broni z Iranem do czasu złożenia przez Iran nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia rozmów na ten temat. 

"W związku z faktem, że rząd Iranu jest poważnie podzielony, co nie jest zaskakujące, oraz na prośbę marszałka polowego Asima Munira i premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, poproszono nas o wstrzymanie ataku na Iran do czasu, aż ich przywódcy i przedstawiciele przedstawią wspólną propozycję" - napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social.

Dodał, że nakazał siłom zbrojnym USA kontynuowanie blokady morskiej Iranu i utrzymania ich w gotowości. "Dlatego przedłużę zawieszenie broni do czasu przedstawienia ich propozycji i zakończenia rozmów, w taki czy inny sposób" - wyjaśnił Trump. 

Reakcja Teheranu. "Sztuczka"

Na decyzję prezydenta USA zareagował Iran. Doradca przewodniczącego irańskiego parlamentu i głównego negocjatora Mohammada Baqera Kalibafa nazwał przedłużeniem terminu zakończenia zawieszenia broni przez Trumpa "sztuczką", która - jego zdaniem - ma na celu zyskanie czasu na przeprowadzenie przez siły USA niespodziewany ataku na Iran. 

"Kontynuacja blokady irańskich portów przez USA niczym nie różni się od bombardowania i musi spotkać się z odpowiedzią militarną" - napisał doradca Kalibafa w serwisie X. 

Zakończenie rozejmu według Iranu

Wokół terminu końca zawieszenia broni pojawiały się rozbieżności między Iranem a USA. "Zawieszenie broni zakończy się w środę o godzinie 3.30 czasu teherańskiego (00.00 GMT)" - podawała wcześniej irańska telewizja.

Z kolei rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei w telewizji państwowej stwierdził, że Teheran nie podjął jeszcze decyzji w sprawie ewentualnego udziału w kolejnych rozmowach pokojowych ze Stanami Zjednoczonymi. Stwierdził natomiast, że działania USA wobec irańskich statków stanowią "piractwo morskie i terroryzm państwowy" i zakwestionował powagę Waszyngtonu w negocjacjach z Iranem. 

Wcześniej we wtorek o zakończeniu zawieszenia broni pisał też na X minister informacji Pakistanu Attaullah Tarar i podał niemal taki sam termin - 4.50 czasu pakistańskiego w środę (godz. 1.50 czasu polskiego). Minister Tarar przekazał z kolei, że Islamabad wciąż oczekuje na oficjalne potwierdzenie przyjazdu delegacji irańskiej do stolicy Pakistanu na rozmowy z USA.

USA podały inny termin zakończenia rozejmu

Również Trump mówił wówczas, że uznaje środowy wieczór (w Polsce wczesne godziny ranne w czwartek - przyp. red) za termin zakończenia zawieszenia broni z Iranem.

CNN podaje, że wiceprezydent USA J.D. Vance, którego wylot do Pakistanu był zapowiadany przez portal Axios na wtorkowy ranek, nadal przebywa w USA i ma brać udział w rozmowach w Białym Domu na temat Iranu. Nie wiadomo, kiedy wiceprezydent wyruszy do Pakistanu na rozmowy z Irańczykami - przekazały źródła.

Zawieszenie broni na dwa tygodnie

USA i Iran ogłosiły 7 kwietnia dwutygodniowe zawieszenie broni, uzgodnione za pośrednictwem Pakistanu, ale już następnego dnia pojawiły się rozbieżności dotyczące jego zakresu. Strona amerykańska utrzymywała, że nie obejmuje ono izraelskiej ofensywy w Libanie, natomiast Iran i Pakistan uznawały, że Liban był częścią porozumienia.

Na początku obowiązywania rozejmu doszło jeszcze do ataków Iranu na państwa Zatoki Perskiej, jednak działania te wkrótce ustały.

Delegacje Stanów Zjednoczonych i Iranu spotkały się 11 kwietnia w stolicy Pakistanu, Islamabadzie. Dzień później negocjacje zakończyły się bez porozumienia. Vance oświadczył, że strona irańska nie była gotowa przyjąć warunków przedstawionych przez USA.