"Nie spodziewałem się, że dożyję czasu jego beatyfikacji i kanonizacji. To Jan Paweł II był człowiekiem nadzwyczajnym, człowiekiem "bożym", to wiedzieliśmy już jako studenci. Jego doskonałość moralna nie zaczęła się, kiedy został papieżem. Był taki od samego początku" - mówi Markowi Balawajdrowi kardynał Stanisław Dziwisz na dzień przed kanonizacją w Watykanie papieża Polaka.

Posłuchaj rozmowy z kardynałem Stanisławem Dziwiszem


Marek Balawajder: Kanonizacja Jana Pawła II to wielkie święto dla kościoła krakowskiego, polskiego czy dla każdego Polaka?

Kardynał Stanisław Dziwisz: Myślę, że dla jednych jest papieżem, dla drugich jest przyjacielem. Dla wszystkich nas jest wielkim Polakiem. Dlatego z czcią, z szacunkiem, z wdzięcznością powinniśmy patrzeć na tę postać i z taką wdzięcznością przyjąć ten dar Kościoła Powszechnego. Uznanie papieża za człowieka świętego i przewodnika dla współczesnego człowieka.

Kiedy ksiądz kardynał wyjechał z Janem Pawłem II do Watykanu... to miał takie momenty, że obcuje ze świętym?

Nie spodziewałem się, że będę mu służył. Nie spodziewałem się, że dożyję czasu jego beatyfikacji i kanonizacji. Ale to, że był człowiekiem nadzwyczajnym, dziś można by powiedzieć "bożym", to wiedzieliśmy już jako studenci, kiedy on był profesorem. Ta jego doskonałość moralna nie zaczęła się kiedy został papieżem. On taki był od samego początku. Człowiekiem, który na serio traktował wiarę, traktował przykazania, traktował moralność chrześcijańską.

Procedura uznania cudu za wstawiennictwem kandydata na ołtarze

Decyzja papieża Franciszka o kanonizacji Jana XXIII bez uznania cudu uzdrowienia za jego wstawiennictwem dowodzi, że nie jest on bezwzględnym wymogiem wpisania kandydata na ołtarze w poczet świętych. Ta procedura została natomiast skrupulatnie zastosowana w przypadku Jana Pawła II. czytaj więcej

Cały życiorys papieża to życiorys świętego? Punkt po punkcie? Dzień po dniu? Zarówno kiedy był w Krakowie i potem kiedy był w Rzymie?

Był człowiekiem tak, jak każdy inny. Oprócz tego, że był wyjątkowo zdolny, wyjątkowo utalentowany. Ale w tym wszystkim odczuwało się, że coś jest w nim głębiej, że jest jakaś duchowość, że są wartości moralne, które są bardzo ważne dla niego i które, chcąc nie chcąc, przekazuje innym w czasie spotkań, czy w czasie pracy każdego dnia.

Polacy zapomnieli już nauki Jana Pawła II? Tak szczerze.

Myślę, że papież Jan Paweł II... ja go znam i on nam nie pozwoli się uśpić.

Czy taka uroczystość jak ta jutrzejsza - ona przypomina o nauczaniu papieża?

Przypomina nam wyjątkową postać, wyjątkową osobowość.

A nauka?

Już w nim tkwi nauka jego. Oprócz tego trzeba sięgnąć do tego, co zostawił. Ja ciągle mówię, że trochę zapomnieliśmy o tym wszystkim co mówił w czasie wszystkich podróży do Polski.

A co dzisiaj Polska 2014 roku powinna zapamiętać? Jakie przesłanie powinno dzisiaj trafiać do Polaków?

Dbajcie o dobro narodu!

Nie dbamy?

Mówię, co by dziś powiedział Ojciec Święty. "Starajcie się o dobro wspólne, nie kłóćcie się, szanujcie się, jesteście jednym narodem. Pracujcie wspólnie."

Jakby Jan Paweł II pojawił się na Błoniach w Krakowie, jakby stanął na Placu w Warszawie, to jakie byłyby jego słowa?

Na pewno uznanie z osiągnięć, bo nie wątpię, że takie są. Nikt nie może nie widzieć tych osiągnięć, ale równocześnie są braki. Są podziały, są kłótnie... Polacy w każdym okresie potrzebują przewodnika. Potrzebują kogoś, kto by wskazywał, prowadził. Liderzy są zawsze potrzebni. Dla narodu, na co dzień. Jan Paweł II był Polakiem, więc dzień kanonizacji powinien być ważny dla każdego człowieka. A jeśli nie jest, to niech się zastanowi dlaczego. Gdzie jest wina.