Izba Cywilna Sądu Najwyższego zdecydowała o skierowaniu pytania do Trybunału Sprawiedliwości UE na kanwie sprawy krakowskiego sędziego Waldemara Żurka. Zdaniem Izby "doszło do rażącego naruszenia prawa polskiego, jeśli chodzi o system powoływania sędziów SN".

Izba Cywilna SN w składzie siedmiorga sędziów rozpoznała zagadnienie prawne przedstawione w marcu przez troje sędziów tej Izby. Zagadnienie odnosiło się do kwestii, czy postanowienie Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN o odrzuceniu odwołania sędziego Żurka od uchwały Krajowej Rady Sądownictwa, jest ważne i obowiązujące.

O odrzuceniu odwołania sędziego Żurka zdecydowała Izba Kontroli Nadzwyczajnej w jednoosobowym składzie, w którym zasiadał sędzia Aleksander Stępkowski.

Jednak wcześniej sędzia Żurek wnioskował o wyłączenie ze swej sprawy wszystkich sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Jego pełnomocnicy wskazywali, że "istnieje ryzyko", iż cały konkurs dotyczący wyboru sędziów SN przeprowadzony w zeszłym roku przez nową KRS "był nieważny z mocy konstytucji". Sędzia Stępkowski formalnie nie był objęty wnioskiem o wyłączenie, gdyż do pełnienia urzędu sędziego w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej został powołany już po złożeniu tego wniosku.

Sprawą wniosku o wyłączenie sędziów zajmowała się Izba Cywilna, a problem trafił do składu siedmiorga sędziów tej Izby. Zagadnienie prawne, którym zajął się poszerzony skład tej Izby, dotyczyło m.in. tego, czy "postanowienie o odrzuceniu wniesionego do SN odwołania od uchwały KRS, wydane w jednoosobowym składzie, w którym zasiadała osoba powołana do pełnienia urzędu sędziego SN mimo uprzedniego zaskarżenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego uchwały KRS obejmującej wniosek o powołanie tej osoby do pełnienia urzędu sędziego (...), istnieje w znaczeniu prawnoprocesowym i kończy postępowanie wszczęte wniesieniem tego odwołania".

We wtorek tych siedmioro sędziów uznało, że trzeba zadać pytanie w tej sprawie do TSUE. Jak mówił w uzasadnieniu postanowienia SN sędzia Karol Weitz, w ocenie składu zadającego pytanie "doszło do rażącego naruszenia prawa polskiego, jeśli chodzi o system powoływania sędziów" do SN i problem ten dotyczy nie tylko sędziego Stępkowskiego, ale łącznie 37 sędziów. SN miał na uwadze, że było to również naruszenie intencjonalne wpisujące się w działania władzy ustawodawczej, które począwszy od wszczęcia procedury nominacyjnej zmierzały do tego, aby ograniczyć możliwość kontroli sądowej uchwał KRS z wnioskami o powołanie sędziów do SN - podkreślił sędzia Weitz.

Jak dodał, TSUE "może przesądzić, czy w zaistniałej sytuacji sąd, w którego skład wchodzi osoba w takich okolicznościach powołana na urząd sędziego SN, pozostaje sądem niezawisłym i bezstronnym".

SN uznał za konieczne, aby przed rozstrzygnięciem zagadnienia prawnego uwzględnić kontekst europejski i znaczenia tego kontekstu dla rozstrzygnięcia zagadnienia. Chodzi o to, aby uniknąć ewentualnej rozbieżności w ocenie zaistniałej sytuacji między prawem unijnym, a prawem krajowym - powiedział sędzia Weitz. Mówił, że "zasada skutecznej ochrony sądowej jest fundamentem UE".

Zdaniem Izby Cywilnej SN "w zaistniałych okolicznościach, kiedy sędzia Stępkowski został powołany do pełnienia urzędu SN, mimo że przed jego powołaniem uchwała KRS obejmująca wniosek o przedstawienie jego kandydatury prezydentowi została zaskarżono do NSA, doszło do zawieszenia wykonania tej uchwały, także w części, która dotyczyła wspomnianego sędziego".

W uzasadnieniu przypomniano też, że przed wręczeniem aktów powołania do pełnienia urzędu sędziów w SN wykonanie uchwał KRS zawierających wyłonione kandydatury do SN wstrzymał NSA. Takie postanowienie o wstrzymaniu (...) było wiążące dla wszystkich organów publicznych - ocenił sędzia Weitz.

Jednocześnie Izba Cywilna SN zawnioskowała do TSUE o zastosowanie trybu przyśpieszonego przy rozpoznawaniu tego pytania.

Satysfakcję z wtorkowego rozstrzygnięcia SN wyrazili pełnomocnicy sędziego Żurka. Jest to niezwykle odważny i wyrazisty głos SN odzwierciedlający stan prawny w związku ze zmianami legislacyjnymi, które zostały dokonane w zakresie SN i KRS oraz podjętymi w toku powoływania nowych sędziów SN działaniami faktycznymi - powiedział dziennikarzom jeden z tych pełnomocników, mec. Michał Wawrykiewicz. Jak dodał uzasadnienie skierowanego do TSUE pytanie "to akt oskarżenia przeciw tym wszystkim zmianom".

Sprawa odwołania sędziego Żurka oraz wniosku o wyłączenie sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN miała początek, gdy decyzją prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i członkini obecnej Krajowej Rady Sądownictwa Dagmary Pawełczyk-Woickiej sędzia Żurek, rzecznik prasowy poprzedniej KRS, został w końcu sierpnia zeszłego roku przeniesiony z II wydziału cywilno-odwoławczego do I wydziału cywilnego Sądu Okręgowego w Krakowie.

Żurek odwołał się od tej decyzji do KRS, która umorzyła postępowanie w jego sprawie. Z kolei od decyzji KRS sędzia wniósł odwołanie do SN, a w listopadzie zeszłego roku do Izby Cywilnej trafił jego wniosek o wyłączenie sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej oraz Izby Dyscyplinarnej SN.

Przeniesienie sędziego do innego wydziału nie wymaga jego zgody, jeśli oba wydziały rozpoznają sprawy z tego samego zakresu. Według sędziego Żurka I wydział cywilny i wydział II cywilno-odwoławczy nie są tożsame i nie są w nich rozpoznawane te same sprawy, zatem przeniesienie go jest bezpodstawne. 

Opracowanie: