Izrael kontynuuje operację zbrojną w Strefie Gazy. Ta rozpoczęła się po ataku palestyńskiej organizacji terrorystycznej Hamas na terytorium Izraela 7 października 2023 roku. Bojownicy zaatakowali wówczas południe Izraela zabijając blisko 1200 osób i porywając 251. W izraelskim odwecie zginęło już ponad 62,1 tys. Palestyńczyków.
W piątek za pośrednictwem mediów społecznościowych minister obrony Izraela wystosował stanowczy apel do Hamasu. "Przed mordercami i gwałcicielami z Hamasu wkrótce otworzą się bramy piekieł, chyba że zgodzą się na izraelskie warunki zakończenia wojny: przede wszystkim rozbrojenie i uwolnienie wszystkich zakładników" - napisał Israel Katz w serwisie X.
Zagroził także, że jeżeli palestyńska organizacja się na to nie zgodzi, to miasto Gaza - czyli jak napisał Katz - "stolica Hamasu", podzieli los Rafahu i Bajt Hanun - miejscowości w dużej mierze zniszczonych w izraelskich atakach. Minister obrony przypomniał również, że już zatwierdził plan ataku na Gazę, obejmujący "intensywne ostrzały, ewakuację cywilów i walki manewrowe".
Rząd w Jerozolimie przyjął na początku sierpnia plan zdobycia Gazy - największego miasta palestyńskiego terytorium i głównego ośrodka, który nie jest jeszcze kontrolowany przez izraelskich żołnierzy. Katz zatwierdził w środę nad ranem plan operacji i mobilizację ok. 60 tysięcy rezerwistów, którzy mają go wykonać.
Armia przekazała, że prowadzi już wstępne działania poprzedzające inwazję. Władze palestyńskie od kilku dni informują o intensywnych walkach na przedmieściach Gazy.
Sama operacją zajęcia miasta ma być przeprowadzona w kilku fazach. Wojsko nie podało dokładnego harmonogramu, ale większość rezerwistów ma się stawić do służby na początku września. Nowa kampania zakłada m.in. wysiedlenie z Gazy cywilów. W mieście i okolicach może się teraz znajdować ok. 1 mln Palestyńczyków, czyli prawie połowa wszystkich mieszkańców Strefy Gazy.
Po informacji o zatwierdzeniu nowej kampanii Egipt i Katar zintensyfikowały wysiłki na rzecz rozejmu. Hamas poinformował w poniedziałek, że przyjął nową propozycję. Izrael oficjalnie na nią nie odpowiedział. Premier Benjamin Netanjahu oświadczył natomiast, że polecił "natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji w sprawie uwolnienia wszystkich zakładników i zakończenia wojny na będących do przyjęcia dla Izraela warunkach".
Izraelski rząd określił na początku sierpnia warunki zakończenia wojny, które obejmują zwolnienie od razu wszystkich zakładników i faktyczną kapitulację Hamasu. Premier w ostatnich dniach zaznaczał, że jest zainteresowany właśnie taką umową. Według mediów zaakceptowana przez Hamas oferta państw arabskich obejmuje jedynie tymczasowy rozejm w zamian za wydanie części z ok. 20 żyjących izraelskich zakładników.