RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Trump ogłasza zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem

Opracowanie: Publikacja: Poniedziałek, 1 czerwca 2026 (20:06)

​Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że przywódcy Izraela i Hezbollahu zgodzili się wstrzymać walki w Libanie. "Żadne izraelskie wojska nie pójdą do Bejrutu" - oznajmił amerykański przywódca.

  • Prezydent USA Donald Trump ogłosił wstrzymanie walk w Libanie - Izrael i Hezbollah zgodzili się na rozejm.
  • Amerykański prezydent prowadził rozmowy z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu oraz pośrednio z przedstawicielami Hezbollahu.
  • Walki w Libanie doprowadziły do przesiedlenia ponad miliona osób; sytuacja jest skutkiem ubocznym wojny Izraela i USA z Iranem.
  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

"Miałem bardzo owocną rozmowę z premierem Izraela Bibi Netanjahu i nie będzie żadnych wojsk zmierzających do Bejrutu, a te, które są w drodze, zostały już zawrócone" - czytamy we wpisie, jaki Trump zamieścił na platformie społecznościowej Truth Social. 

Trump zapewnia: Izrael nie będzie ich atakował

Dodał, że za pośrednictwem wysoko postawionych przedstawicieli, odbył "bardzo owocną rozmowę" z drugą stroną konfliktu. "Hezbollah zgodził się, że wszelkie walki zostaną wstrzymane. Izrael ich nie będzie atakować, a oni nie zaatakują Izraela" - podkreślił.

Do ogłoszenia rozejmu dochodzi po tym, gdy Iran za pośrednictwem agencji Tasnim zapowiedział zawieszenie rozmów do czasu zaprzestania ataków Izraela na libański Hezbollah. 

Jeszcze nieco ponad godzinę wcześniej amerykański prezydent mówił, że nie otrzymał z Iranu takich wiadomości, ale sygnalizował w rozmowach z CNBC oraz NBC News, że nie ma nic przeciwko wstrzymaniu negocjacji. W rozmowie z tą pierwszą stacją Trump stwierdził, że "nie obchodzi go", czy negocjacje się skończyły, czy nie, twierdząc, że "zaczęły być bardzo nudne". Zapowiadał jednocześnie - jeszcze przed rozmową z Netanjahu - że zamierza zapytać izraelskiego premiera "co się dzieje z Libanem". 

Netanjahu wydał rozkaz ataku na bastion Hezbollahu

Także w poniedziałek premier Benjamin Netanjahu wydał rozkaz zaatakowania uznawanego za bastion Hezbollahu południowego przedmieścia Bejrutu - Dahije, na co ostro zareagowały irańskie władze. 

Jak podała agencja Reutera, premier Izraela odbył w poniedziałek rozmowę z Donaldem Trumpem, w której miał zakomunikować prezydentowi USA,  że "jeśli Hezbollah nie przestanie atakować izraelskich miast, to Izrael uderzy w cele terrorystyczne w Bejrucie". 

"Siły Izraela będą kontynuować działania w południowym Libanie" - stwierdził Netanjahu.

Z kolei Mohsen Rezaei, doradca najwyższego przywódcy Iranu Modżtaby Chameneiego, oświadczył w poniedziałek, że Teheran nie będzie tolerował wzrostu napięcia w Libanie. Dodał także, że "cierpliwość irańskiego wojska jest ograniczona".

Dowództwo irańskich sił zbrojnych, obejmujących również Gwardię Rewolucyjną, ostrzegło z kolei, że "jeżeli Izrael zaatakuje stolicę Libanu, Bejrut, nalotów powinni spodziewać się też mieszkańcy północnego Izraela".

Reuters podkreśla natomiast, że żaden prezydent USA nie rozmawiał z Hezbollahem - libańską bojówką, powiązaną z Iranem - za pomocą pośredników, ale też bez ich udziału. Grupa ta została uznana przez Stany Zjednoczone za organizację terrorystyczną

Powołując się libańskiego urzędnika podał także, że Hezbollah za pośrednictwem przewodniczącego parlamentu Libanu Nabiha Berriego powiadomił Biały Dom o tym, że jest gotów wstrzymać ataki na północny Izrael w zamian za to, że Izrael oszczędzi Bejrutowi i jego przedmieściom wszelkich ataków. 

Z kolei cytowany przez agencję libański parlamentarzysta Hassan Fadlallah twierdzi, że Hezbollah odrzucił propozycje częściowego rozejmu. 

Liban dostał rykoszetem?

Walki w Libanie były najszerszym skutkiem ubocznym wojny z Iranem, zmuszając ponad 1 milion Libańczyków do przesiedlenia się w wyniku izraelskich ataków i nakazów ewakuacji od 2 marca br. Wtedy też Hezbollah rozpoczął ostrzał rakietowy i dronów w kierunku Izraela, aby wesprzeć swojego sojusznika, Iran. Przypomnijmy: 28 lutego USA i Izrael zaatakowały Iran. Mimo obowiązującego od 8 kwietnia rozejmu, co jakiś czas dochodzi do wzajemnych amerykańsko-irańskich ostrzałów. Ostatnie z nich miały miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Prowadzone od tygodni negocjacje w sprawie porozumienia pokojowego utknęły w impasie.

W sobotę izraelskie wojska zajęły 900-letni zamek Beaufort i strategiczny grzbiet w południowym Libanie. Stało się to dzień po jednym z najcięższych dni ostrzału północnego Izraela przez Hezbollah od czasu kwietniowego zawieszenia broni, co doprowadziło do zamknięcia szkół i wprowadzenia ograniczeń.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: