Około 60-letni mężczyzna twierdził, że właściciel firmy, na terenie której jest komin, nie zapłacił mu za wykonane prace.
Komin ma około 40 metrów wysokości. Desperat wszedł do jego połowy.
Nasz reporter Marcin Buczek usłyszał od policjantów, że mężczyzna był odpowiednio ubrany, miał plecak, najpewniej z jedzeniem, i przypiął się specjalistycznym sprzętem do barierek.
Po kilku godzinach desperat został sprowadzony przez policję na ziemię.
Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.
(j.)