Policjanci zostali wezwani przez świadków na ulice Pomorską, gdzie miało dojść do strzelaniny. Gdy patrol dojechał na miejsce, żadnych podejrzanych osób już tam nie było. Trwają jednak przesłuchania świadków.
Niedługo później funkcjonariusze otrzymali informacje z pobliskiego szpitala, do którego zgłosił się mężczyzna z raną nogi - najprawdopodobniej postrzałową. 29-latek nie chce współpracować z policjantami. Nie ujawnia, dlaczego został ranny.
Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.
(mn)