RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Wojna kosztuje Rosję coraz więcej. Kreml sięga po oszczędności obywateli

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 28 lipca (14:43)

Rosja coraz głębiej sięga do kieszeni swoich obywateli, by sfinansować rosnące koszty wojny. Po wyczerpaniu łatwo dostępnych źródeł finansowania, Kreml decyduje się na kroki, które bezpośrednio uderzają w gospodarstwa domowe. Jak zauważa amerykański magazyn „Foreign Policy”, kluczowe pytanie nie brzmi już, czy rosyjska gospodarka upadnie, lecz „po jakie pieniądze Kreml może jeszcze sięgnąć, tak aby utrzymać stabilność społeczną”.

Wojna kosztuje Rosję coraz więcej. Kreml sięga po oszczędności obywateli
Kreml, Moskwa, Rosja /Shutterstock
  • Rosji kończą się społecznie akceptowalne sposoby pozyskiwania pieniędzy na wojnę.
  • Moskwa musi więc coraz głębiej sięgać do kieszeni obywateli.
  • Jak Kreml finansuje wojnę i skąd chce pozyskać kolejne pieniądze?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Konfiskaty, podatki i wyższe rachunki. Jak Kreml finansuje wojnę?

Pierwszym źródłem finansowania wojny był prywatny kapitał przedsiębiorców. Władze przejmowały majątki poprzez liczne konfiskaty. Według danych serwisu Cedar, prowadzonego przez rosyjskich emigracyjnych ekonomistów, od początku 2022 r. do końca 2025 r. prokuratura złożyła wnioski o zajęcie aktywów o wartości około 60 miliardów dolarów. Co więcej, proces ten trwa nadal, a tempo konfiskat nie słabnie.

Kolejnym krokiem było podniesienie podatku od przedsiębiorstw z 20 do 25 procent, co ma przynieść rocznie dodatkowe 22 miliardy dolarów. Jednak, jak podkreślają eksperci, to kwota niewiele wyższa niż miesięczne wydatki na wojsko. Równocześnie część kosztów wojny przeniesiono na państwowe firmy i regiony. Dane dotyczące tych wydatków są jednak rozproszone i niepełne, co utrudnia dokładne oszacowanie rzeczywistych kosztów konfliktu.

Rosyjskie władze coraz mocniej naciskają na państwowe przedsiębiorstwa. Przykładem jest Gazprom, który jeszcze niedawno finansował około 10 procent budżetu państwa. Dziś, w wyniku wymuszonych wpłat na rzecz budżetu wojennego, kapitalizacja rynkowa firmy spadła do 25 miliardów dolarów – to zaledwie jedna piętnasta wartości z 2008 roku.

Ograniczone są także możliwości przerzucania kosztów na regiony. Transfery z budżetu federalnego do regionów zostały zamrożone na poziomie z 2021 roku, co w praktyce oznacza spadek realnych kwot o jedną trzecią. Tymczasem wojna nakłada na władze regionalne nowe obowiązki, takie jak wypłaty dla rodzin poległych żołnierzy czy zachęty finansowe dla nowych rekrutów.

"Kreml próbuje sięgać do kieszeni obywateli". Rosji kończą się zasoby do prowadzenia wojny?
Czas: 13:12

Kreml sięga do kieszeni obywateli

W obliczu wyczerpywania się dotychczasowych źródeł finansowania, Kreml zdecydował się na najbardziej wrażliwy politycznie krok – obciążenie gospodarstw domowych. 

„Jako wyraźny znak narastającej presji finansowej Kreml sięga obecnie po trzecie i najbardziej wrażliwe politycznie źródło dochodów: gospodarstwa domowe. (...) W przeciwieństwie do wywłaszczeń wymierzonych w miliarderów, środki te dotykają praktycznie wszystkich Rosjan” – zauważa „Foreign Policy”.

W styczniu stawka VAT wzrosła z 20 do 22 procent, co według rządu ma przynieść około 13 miliardów dolarów rocznie. Jednocześnie zaplanowano niemal 28-procentowy wzrost opłat za gaz, prąd i ogrzewanie w latach 2026–2028. To znacząco przewyższa oficjalną prognozę inflacji, która na ten rok wynosi około 5 procent.

Najbardziej kontrowersyjnym posunięciem jest projekt ustawy, który przewiduje przeniesienie około 40 miliardów dolarów z prywatnych funduszy emerytalnych do państwowego funduszu emerytalnego. „Dla Moskwy wykorzystanie środków z funduszy emerytalnych do sfinansowania deficytu budżetowego spowodowanego wojną stanowi eleganckie rozwiązanie trudnego problemu” – ocenia magazyn.

Eksperci podkreślają, że żaden z tych środków nie oznacza natychmiastowego załamania rosyjskiej gospodarki. Kreml wciąż ma możliwości pozyskania dodatkowych środków – może podnosić podatki, ograniczać wydatki czy konfiskować kolejne aktywa. Jednak, jak zauważa „Foreign Policy”, „każdy dodatkowy rubel, który uda im się pozyskać, wiąże się z coraz większym kosztem politycznym. Ta presja stanowi główny kanał oddziaływania zachodnich sankcji. Moskwie na razie nie zabraknie gotówki, ale z pewnością wyczerpują się jej politycznie akceptowalne sposoby na jej pozyskanie”.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: