Do zdarzenia doszło w sobotnią noc czasu lokalnego. Gulfstream G100 wykonywał ewakuację medyczną z Bermudów do Bostonu - informuje telewizja NBC News.
Kontakt samolotu z Federalną Administracją Lotnictwa (FAA) urwał się o godz. 1:23 - dwie minuty przed planowanym lądowaniem. „New York Post” pisze, że maszyna w ciągu zaledwie trzech minut gwałtownie obniżyła wysokość lotu z ponad 7 km do niespełna 3,5 km.
FAA natychmiast powiadomiła straż wybrzeża USA, że kontakt z maszyną został utracony. Wiadomo, że na jej pokładzie znajdowało się sześć osób.
Zawsze jesteśmy bardzo zaniepokojeni, gdy nasza załoga nie zgłasza się do nas w oczekiwanym czasie - powiedział w rozmowie z NBC News Clarence Togeretz, dyrektor operacji lotniczych w Latitude Air Ambulance, firmie eksploatującej zaginioną maszynę. Nie oznacza to jednak, że doszło do najgorszego - dodał.
Straż wybrzeża USA poinformowała, że akcja poszukiwawcza prowadzona jest u wybrzeży wyspy Nantucket w stanie Massachusetts. Zaangażowano w nią zarówno lotnictwo, jak i jednostki pływające.
Bermudy to brytyjskie terytorium zamorskie położone w północno-zachodniej części Oceanu Atlantyckiego, oddalone o około 1000 km od wybrzeża Ameryki Północnej.