Niższa izba parlamentu Pakistanu głosowała za usunięciem premiera Imrana Khana z urzędu, po prawie 14-godzinnej debacie między opozycją a rządzącą partią Khana, która rozpoczęła się w sobotę rano. Razem z premierem odwołany został rząd.

Dotychczasowy premier Pakistanu Imran Khan został odwołany, kiedy stracił wotum zaufania w parlamencie, opuszczony przez partnerów koalicyjnych, którzy obwiniają go za rozpadającą się gospodarkę i niedotrzymanie obietnic wyborczych.

Wynik głosowania, które było zwieńczeniem 14-godzinnej rozpoczętej w sobotę sesji z powtarzającymi się przerwami, został ogłoszony już w niedzielę przez przewodniczącego niższej izby parlamentu, Ayaza Sadiqa.

Khan, 69 lat, został usunięty po 3 i pół roku kierowania rządem 220-milionowego kraju uzbrojonego w broń nuklearną, w którym wojsko rządziło przez prawie połowę swojej prawie 75-letniej historii.

Partie opozycyjne zdołały zebrać 174 głosy w izbie liczącej 342 członków na poparcie wniosku o wotum nieufności - powiedział Sadiq, zdobywając większość głosów.

Izba głosowała po tym, jak wpływowy dowódca armii, generał Qamar Javed Bajwa, spotkał się z Khanem. Poinformowały o tym dwa niezależne źródła, które wypowiadały się pod warunkiem zachowania anonimowości. 

W poniedziałek parlament spróbuje powołać nowego premiera

Kandydat na kolejnego premiera Pakistanu, Shehbaz Sharif, powiedział, że odsunięcie Khana jest szansą na nowy początek. Zaczął się nowy świt... Ten sojusz odbuduje Pakistan - powiedział 70-letni Sharif w parlamencie. Sharif, młodszy brat trzykrotnego premiera Nawaza Sharifa, ma reputację skutecznego administratora.

Wybory parlamentarne zaplanowane są dopiero na sierpień 2023 r. Jednak opozycja powiedziała, że chce przedterminowych wyborów, ale dopiero po przyjęciu nowej ordynacji  i przepisów wyborczych, które zapewnią, że wybory będą wolne i uczciwe.

Usunięcie Khana przedłuża rekord niestabilności politycznej Pakistanu. Żaden premier nie zakończył swojej pełnej kadencji od czasu uzyskania niepodległości od Wielkiej Brytanii w 1947 r. Khan jest pierwszym premierem usuniętym w procedurze głosowania wotum nieufności. Doszedł do władzy w 2018 roku przy wsparciu wojska, ale niedawno stracił większość parlamentarną, gdy sojusznicy opuścili jego koalicyjny rząd. Były też oznaki, że stracił wsparcie wojska, twierdzą analitycy. Wojsko przychylnie patrzyło na Khana i jego konserwatywną agendę, kiedy wygrał wybory, ale poparcie to osłabło po kłótni w sprawie mianowania kolejnego szefa wywiadu i kłopotach gospodarczych.

Oni (wojsko) nie chcą być postrzegani jako wspierający go i obwiniani za jego niepowodzenia - powiedział wcześniej Reuterowi lider opozycji i były premier Shahid Khaqan Abbasi. "Wycofali swoje poparcie."

Opozycja nie pozostawia na nim suchej nitki

Partie opozycyjne twierdzą, że nie udało mu się ożywić gospodarki zniszczonej przez Covid-19 ani spełnić obietnic uczynienia Pakistanu wolnym od korupcji, zamożnym krajem szanowanym na arenie światowej.

Reema Omar, doradczyni prawna Międzynarodowej Komisji Prawników w Azji Południowej, powiedziała, że był to haniebny koniec kadencji Khana. Na Twitterze napisała: "3,5 roku naznaczonych niekompetencją; skrajną cenzurą; napaścią na niezależnych sędziów; prześladowaniami politycznymi; gorzką polaryzacją i podziałami; i wreszcie bezczelnym łamaniem  Konstytucji".

Sojusznicy Khana zablokowali w zeszłym tygodniu wotum nieufności i rozwiązali izbę niższą parlamentu, co skłoniło Sąd Najwyższy kraju do interwencji i wydania pozwolenia na przeprowadzenie głosowania.

Khan poparł działania talibów w Afganistanie

Khan wcześniej oskarżył Stany Zjednoczone o popieranie posunięć zmierzających do jego usunięcia, ponieważ odwiedził Moskwę gdzie rozmawiał z prezydentem Władimirem Putinem tuż po tym, jak 24 lutego Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę. Waszyngton odrzucił ten zarzut. Muhammad Ali Khan, deputowany z partii Khana, powiedział, że premier walczył do końca i powróci w przyszłości wygrywając wybory.

Premier Khan przez całą swoją kadencję był wrogo nastawiony do Stanów Zjednoczonych, zamanifestował to witając w zeszłym roku przejęcie Afganistanu przez talibów i wzywając społeczność międzynarodową do współpracy z nimi.