RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Zagadka pierścienia i ubrań XXXL. Makabryczne odkrycie na bezludnej wyspie w Norwegii

Autor: Publikacja: Wtorek, 30 czerwca (13:09)

Wolontariusze sprzątający plażę na bezludnej norweskiej wyspie Mosken dokonali makabrycznego odkrycia. Odnaleziono ciało mierzącego dwa metry mężczyzny w ubraniach w rozmiarze XXXL i z charakterystycznym pierścieniem z białego złota. Mimo pobrania próbek DNA, policja wciąż nie wie, kim był zmarły i jak trafił na odciętą od świata skałę. Służby pilnie apelują o pomoc, także do osób spoza Norwegii.

Zagadka pierścienia i ubrań XXXL. Makabryczne odkrycie na bezludnej wyspie w Norwegii
Zdjęcie pieścionka znalezionego przy zmarłym mężczyźnie udostępniła norweska policja (foto: politiet) /Shutterstock
  • Na wyspie Mosken znaleziono ciało dwumetrowego mężczyzny w ubraniach XXXL.
  • Badania DNA nie ustaliły tożsamości zmarłego ani przyczyn śmierci.
  • Norweskie służby pilnie szukają informacji o zmarłym także za granicą.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Na Mosken, niezamieszkałej, skalistej i trudno dostępnej wyspie położonej w archipelagu Lofotów w Norwegii, znaleziono ciało nieznanego mężczyzny. Makabrycznego odkrycia dokonali wolontariusze 12 czerwca podczas rutynowego sprzątania plaży.

Dwumetrowy olbrzym i pierścień z białego złota

Policja natychmiast rozpoczęła dochodzenie, próbując ustalić tożsamość mężczyzny i okoliczności jego śmierci. Okazało się, że zmarły miał około 2 metrów wzrostu i był w wieku 40-60 lat. W chwili odnalezienia miał na sobie między innymi buty w rozmiarze 48, czarną bluzę z kapturem w rozmiarze XXXL i charakterystyczny pierścionek z białego złota z niebieskim oraz białym kamieniem.

Tak precyzyjny opis ubioru i przedmiotów miał pomóc w identyfikacji zmarłego, jednak do tej pory nie ma przełomu.

Badania DNA nie przyniosły odpowiedzi

Pierwsze wyniki sekcji zwłok sugerują, że mężczyzna mógł zginąć od jednego do czterech tygodni przed odnalezieniem ciała. Mimo pobrania próbek DNA nie udało się ustalić tożsamości zmarłego. Dochodzenie nie przyniosło odpowiedzi na pytanie, kim był zmarły ani dlaczego znalazł się na odciętej od świata wyspie Mosken.

Po naszych wstępnych badaniach nie udało nam się ustalić, kim jest. Mamy też niewiele informacji na temat tego, dlaczego znalazł się na Mosken – przekazał w rozmowie z telewizją NRK prokurator Jørgen Bunk Olsen.

Kim był zmarły? Policja prosi o pomoc za granicą

Policja nie wyklucza, że zmarły mógł być obcokrajowcem. W związku z tym nawiązano kontakt ze służbami z innych krajów, by poszerzyć zakres poszukiwań. 

Jednocześnie apeluje do wszystkich osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje na temat tożsamości mężczyzny lub okoliczności jego pobytu na Mosken, o pilny kontakt. Apel ten służby kierują także do osób mieszkających poza Norwegią.

Każda, nawet pozornie nieistotna informacja może mieć kluczowe znaczenie dla rozwiązania tej zagadki.

Sprawa tajemniczego zgonu na jednej z najbardziej niedostępnych wysp budzi wiele pytań. Jak zmarły trafił na Mosken? Czy był turystą, rozbitkiem, czy może padł ofiarą przestępstwa? Na razie śledczy nie wykluczają żadnej z hipotez.

Źródło: RMF24

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: