Od kilku dni 30 tysięcy rosyjskich żołnierzy, stacjonujących na granicy Afganistanu z Tadżykistanem pełni służbę w stanie podwyższonej gotowości. Według nieoficjalnych informacji, to właśnie przez terytorium Tadżykistanu Rosja dostarcza afgańskiej opozycji z Sojuszu Północnego uzbrojenie i wyposażenie.

W tej chwili wojska Sojuszu szykują się do natarcia na Kabul, stolicę Afganistanu. Pierwsze co rzuca się w oczy niemal po przekroczeniu granicy z Uzbekistanem to bieda. Na 70-kilometrowym odcinku od granicy do najbliższego lotniska w Czkałowsku tylko góry i step. Kilka wiosek to niewielkie domki z gliny i małe poletka uprawne. Po rozpadzie Związku Radzieckiego Tadżykistan praktycznie znajduje się w strefie wpływów Rosji. Sam nie byłby w stanie chronić swoich granic, dlatego na stałe stacjonuje tam 30 tysięcy rosyjskich żołnierzy. W tej chwili rosyjskie wojsko postawione jest w stanie najwyższej gotowości, aby bronić granic przed ewentualnym atakiem Talibów. Nieoficjalnie wiadomo też, że w pobliżu granicy z Afganistanem wylądowały amerykańskie samoloty. Na ulicach Czkałowska rośnie napięcie. Widząc dziennikarzy ludzie podchodzą do nich i pytają się czy wojna już się zaczęła.

foto Archiwum RMF

19:05