Dawne wsie Ostrówki i Wola Ostrowiecka znajdują się obecnie w gminie wiejskiej Riwne w rejonie kowelskim obwodu wołyńskiego.
„Badania ekshumacyjne przeprowadzi spółka z ograniczoną odpowiedzialnością »Wołyńskie Starożytności« z udziałem polskich specjalistów – pracowników Instytutu Pamięci Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej oraz Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu” - napisano w piątek na stronie internetowej UIPN.
UIPN powiadomił również, że zaangażował specjalistów ds. prac poszukiwawczych z przedsiębiorstwa komunalnego Lwowskiej Rady Obwodowej „Dolia” w celu zapewnienia nadzoru merytorycznego i wsparcia konsultacyjnego podczas badań.
Badania są prowadzone na podstawie ustaleń osiągniętych w ramach działalności Ukraińsko-Polskiej Grupy Roboczej ds. Pamięci Narodowej.
„Podkreślamy, że wspólna pamięć i gotowość do porozumienia zbliżają nasze narody w imię wspólnych wartości, opartych na tradycji chrześcijańskiej, poszanowaniu praw człowieka, dobrosąsiedzkich relacjach w Europie oraz sprzeciwie wobec rosyjskiego imperializmu” - podkreślił UIPN.
UIPN przypomniał, że od 20 do 30 kwietnia 2026 r. na terenie dawnych wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka przeprowadzono już prace poszukiwawcze.
W dwóch miejscowościach odnaleziono szczątki 674 Polaków
IPN informował wcześniej, że w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej przed tegorocznymi poszukiwaniami przeprowadzono trzy etapy prac archeologiczno-ekshumacyjnych, które pozwoliły na odnalezienie szczątków 674 Polaków zamordowanych 30 sierpnia 1943 r. przez oddziały OUN-UPA.
Jutro przypada Dzień Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej
11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. W tym roku uroczystości odbędą się głównie w Chełmie i Warszawie, bez wspólnych obchodów polsko-ukraińskich, do czego odniósł się Radosław Sikorski.
No niestety, różne wypowiedzi i działania doprowadziły do tego, że Rosjanie mogą mieć satysfakcję z tego, jak napuścili Polaków i Ukriańców na siebie nawzajem. Oczywiście historii nie zmienimy. Nie przywrócimy życia ani jednej ofierze. To, co możemy zrobić - wszyscy u siebie - to lepiej zrozumieć własną historię i się pojednać, by mieć wspólną przyszłość, a nie się nawzajem wyżynać - powiedział dzisiaj minister spraw zagranicznych.
Grząski grunt wspólnej bolesnej historii
Działalność Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich.
W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
Decyzja ta spotkała się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.