Sześć osób zostało zabitych podczas dwóch ataków na izraelskie autobusy pasażerskie przy granicy z Egiptem - poinformowało radio izraelskie. Rozgłośnia podała, że doszło do strzelaniny między policją a uzbrojonymi napastnikami.Izraelskie wojsko zabiło wszystkich napastników. Ataki miały miejsce ok. 30 km na północ od miasta Ejlat, izraelskiego kurortu nad Morzem Czerwonym.

Terroryści ostrzelali autobus jadący do Ejlatu i wystrzelili pocisk przeciwpancerny w kierunku innego pojazdu. W tym samym czasie patrol wojskowy padł ofiarą ładunku wybuchowego - napisano w oświadczeniu armii izraelskiej.

Izraelski minister obrony Ehud Barak wyraził przekonanie, że ataki przeprowadzili ludzie pochodzący ze Strefy Gazy i dodał, że reakcja Izraela będzie "zdecydowana".