Produkcję spotu opłacił pewien dentysta z Chicago. Zlecił też emisję w amerykańskich telewizjach. Dźwięk jak z filmów fantastyczno-naukowych. Pojawiają się napisy: "Ma więcej doświadczenia w pracy w i z Białym Domem niż większość żyjących prezydentów". Spot kończy napis: "Hillary Clinton na prezydenta". Zobacz film.
Ten pomysł podoba się wielu Amerykanom. Jestem demokratką, tak więc prawdopodobnie głosowałabym na Hillary Clinton, gdyby wystartowała w wyścigu do Białego Domu - mówi korespondentowi RMF FM mieszkanka Waszyngtonu. A co z Barackiem Obamą, który bił rekordy popularności? Nie sądzę, że wygra drugą kadencję. Gdyby wybory były teraz, w listopadzie, przegrałby - zaznacza. Życzyłbym sobie, żeby wystartował ktoś zamiast Obamy i wygrał, ale nie jestem pewny czy miałaby być to Hillary Clinton. Wolałbym, żeby do gabinetu wrócił ktoś z partii republikańskiej- dodaje inny rozmówca Pawła Żuchowskiego.
Warto zaznaczyć, że poparcie dla Baracka Obamy już dawno spadło poniżej 50 proc.