Naukowcy badający Grenlandię zanotowali rekordowe tempo topnienia lodu. W ciągu zaledwie jednego dnia stopniało 2 miliardy ton lodu.

Na Grenlandii lód topi się w okresie od czerwca do sierpnia, a zazwyczaj największe topnienie przypada na lipiec. To jednak bardzo wyjątkowa sytuacja, że dochodzi do szybkiej i dużej utraty lodu już w czerwcu.

Do zaskakująco szybkiego topnienia doszło 13 czerwca. Naukowcy mówią, że 2 miliardy ton lodu, które stopniały w jeden dzień, mogłyby wypełnić cały park National Mall w Waszyngtonie, a utworzona góra byłaby osiem razy większa od stojącego w tym parku Pomnika Waszyngtona. Pomnik mierzy 169,3 metra wysokości.

Wczesne okresy topnienia zaobserwowano wcześniej w 2007, 2010 i 2012 roku. Kilkadziesiąt lat temu tego typu sytuacje nie miały w ogóle miejsca.

Tak wczesne topnienie jak w 2019 roku może być bardzo złym znakiem. Klimatolog Jason Box już w maju mówił, że będzie to "rok wielkiego topnienia" dla Grenlandii. Jak zauważył, w tym roku lód zaczął znikać już w kwietniu, a więc około trzy tygodnie wcześniej niż zazwyczaj - wcześniej także niż w rekordowym 2012 roku. Oznaczać to może, że także w późniejszym okresie będzie się on szybciej i łatwiej topił.

Co to oznacza dla świata? Jeśli takie radykalne topnienie lodu na Grenlandii będzie się odbywało co roku, wówczas wzrośnie poziom mórz.

Przez ostatnie dwie dekady Grenlandia w coraz bardziej znaczącym stopniu przyczyniała się do wzrostu poziomu mórz na całym świecie - powiedział Thomas Mote z Uniwersytetu Georgii.

Opracowanie: