W porcie lotniczym Monachium odwołano w sobotę około 200 lotów, a 60 innych opóźniło się o co najmniej pół godziny w rezultacie wtargnięcia do strefy bezpieczeństwa pasażerki, która nie poddała się wymaganej kontroli - poinformował zarząd portu.

Pasażerowie oczekujący na samolot w Monachium /LUKAS BARTH-TUTTAS /PAP/EPA

Policję powiadomiono o tym incydencie o godzinie 6.45 rano. Kobieta przeszła  przez skaner, ale zakwestionowano jej bagaż podręczny. Potem wróciła do kontroli już bez bagażu i bez ponownego sprawdzenia przedostała się do strefy bezpieczeństwa. Do tej pory nie ustalono, w jaki sposób mogło się to stać.

Mimo regulaminowego nakazu personel kontrolny nie podniósł początkowo alarmu. Zawiadomiona o incydencie przez lokalną administrację lotniczą policja zarządziła opróżnienie terminalu nr 2 i jego terminalu satelitarnego. Wznowiły one funkcjonowanie dopiero po siedmiu godzinach.

Sprawczynię chaosu odnaleziono dzięki jej wizerunkowi zarejestrowanemu przez kamerę. Tożsamości około 40-letniej kobiety nie ujawniono, za swój czyn odpowiadać będzie z wolnej stopy.

Incydent zbiegł się w czasie z początkiem letnich wakacji szkolnych w Bawarii.

(ag)