Portal Ukraińska Prawda informuje, że były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow, komentując zaproponowane mu przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego posady, oświadczył, że zgodzi się wyłącznie na przywrócenie go na stanowisko szefa resortu obrony.
Jestem wdzięczny prezydentowi za wszystkie zaproponowane opcje, jednak obecnie w państwie istnieją tylko trzy stanowiska, które - poza żołnierzami na polu bitwy - faktycznie decydują o przebiegu wojny: prezydenta Ukrainy, ministra obrony oraz naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy. Właśnie dlatego nie zgadzam się na żadne inne stanowisko poza stanowiskiem ministra obrony - powiedział dziennikarzom.
Zaznaczył, że tylko minister obrony posiada rzeczywiste uprawnienia, aby zwalczać korupcję w zamówieniach publicznych dla wojska, może dokończyć rozpoczętą transformację armii, planować i realizować asymetryczne działania oraz operacje przeciwko wrogowi, wykorzenić kulturę kłamstwa i nieodpowiedzialności wewnątrz systemu. Podkreślił, że nie interesuje go stanowisko, lecz możliwość realnego wpływu na sytuację i przybliżenia zwycięstwa Ukrainy w wojnie z Rosją.
Młody polityk zaznaczył, że w styczniu, na zaproszenie ukraińskiego prezydenta, jego zespół rozpoczął pracę w ministerstwie obrony z konkretnym planem: ochrony nieba, zatrzymania rosyjskiej ofensywy oraz uderzenia w gospodarkę wroga. Nazwaliśmy ten plan AIR–LAND–ECONOMY - wyjaśnił.
Dodał, że przez sześć miesięcy plan był konsekwentnie realizowany. Po raz pierwszy od kilku lat Ukraina zaczęła przejmować inicjatywę. Nasze wspólne działania stworzyły coś, czego wcześniej nie było - okno możliwości, by zmusić Rosję do pokoju siłą - zaznaczył były minister obrony.
Konflikt ministra obrony z szefem armii
Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu po odwołaniu Mychajło Fedorowa ze stanowiska ministra obrony w Kijowie i innych miastach Ukrainy wybuchły protesty. Ukraińskie media pisały, że przyczyną dymisji był jego konflikt z ówczesnym naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy generałem Ołeksandrem Syrskim.
Finalnie, po sześciu dniach demonstracji, prezydent Ukrainy zdecydował, że miejsce gen. Ołeksandra Syrskiego zajmie gen. Mychajło Drapaty.