W Waszyngtonie i Nowym Jorku odbywają się dziś obchody 250. rocznicy niepodległości USA. W stolicy zaplanowano wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa, a także pokazy lotnictwa i gigantyczny pokaz fajerwerków w National Mall.
W Nowym Jorku głównym punktem uroczystości będzie parada okrętów. Polskę reprezentuje fregata Dar Młodzieży. W nowojorskich obchodach weźmie udział wiceprezydent J.D. Vance. Huczne obchody odbywają się mimo fali upałów. Termometry w Waszyngtonie mogą dziś pokazać nawet 40 stopni C.
Ameryka świętuje, lecz to nie spektakl, a monodram
W nocy polskiego czasu Donald Trump zainaugurował obchody przemówieniem, które nie obyło się bez charakterystycznego tańca. Podkreślił, że Ameryka odzyskuje dawną potęgę, a jej obywatele wkraczają w nową "złotą erę”.
Przez 250 lat cały świat patrzył na nasz kraj i czerpał inspirację z naszego postępu, siły oraz aktów bezinteresowności, wiary i nadziei, które mogły wydarzyć się tylko tutaj. Dwa lata temu byliśmy wyśmiewani, szyderczo traktowani, byliśmy krajem upadku, a dziś jesteśmy najpotężniejszym krajem na całym świecie (...). Jesteśmy szanowani, jak żaden inny naród na świecie i chcę wam powiedzieć: najlepsze jeszcze przed nami (...). Ameryka nigdy nie będzie krajem komunistycznym (...) - powiedział Donald Trump pod granitową górą w Dakocie Południowej, gdzie wyrzeźbione są głowy czterech amerykańskich prezydentów.
Miejsce - symbol
Głowy czterech amerykańskich prezydentów wyrzeźbione w Dakocie Południowej to słynny pomnik narodowy Mount Rushmore National Memorial. Monument przedstawia 18-metrowe wizerunki czterech kluczowych postaci dla historii Stanów Zjednoczonych. Są to:
George Washington („ojciec narodu”, naczelny dowódca amerykańskich wojsk w wojnie o niepodległość oraz pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych),
Thomas Jefferson (ojciec-założyciel, główny autor Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 1776 roku),
Theodore Roosevelt (reformator wewnętrzny, orędownik ochrony przyrody, twórca potęgi imperialnej Stanów Zjednoczonych),
Abraham Lincoln (uratował państwo przed rozpadem w trakcie wojny secesyjnej oraz doprowadził do zniesienia niewolnictwa, podpisując przełomową „Proklamację Emancypacji”).
Nawiązania do Iranu
Donald Trump pod koniec przemówienia nawiązał również do wydarzeń bieżących, czyli m.in. kwestii Iranu.
Oni umierają z pragnienia ugody. Tak bardzo chcą ugody. Daliśmy im tydzień wolnego na pogrzeb, bo jesteśmy mili - powiedział, nawiązując do uroczystości pogrzebowych zabitego w atakach USA i Izraela Alego Chameneia, które rozpoczynają się dzisiaj.
Ameryka jest najstarszą republiką na świecie, jest najbardziej wolnym krajem. Posiadamy najsprawiedliwszą i najtrwalszą konstytucję na świecie. Jesteśmy najsilniejszym i najpotężniejszym krajem na świecie - powtarzał prezydent USA, wymieniając sukcesy Ameryki.