Na stacji diagnostycznej autobusy przeszły szczegółową kontrolę, która potwierdziła obawy inspektorów. Stwierdzono wycieki płynów eksploatacyjnych, źle działające układy hamulcowe i kierownicze, konstrukcja ramy była przerdzewiała, a jednym z pojazdów brakowało elementów zawieszenia. W tym autobusie zdemontowany został poprzeczny stabilizator zawieszenia. Wpływa on bezpośrednio na stateczność pojazdu, a co za tym idzie bezpieczeństwo jazdy.
W pojazdach skontrolowano także spaliny. Okazało się, że emisja substancji toksycznych do środowiska blisko dwukrotnie przekraczała dopuszczalne normy.
Ostatecznie, po decyzji inspektorów, cztery z pięciu skontrolowanych autobusów nie pojechały dalej. Zatrzymane zostały dowody rejestracyjne, a ich kierowcy otrzymali mandaty. Ukarany został także przedsiębiorca - właściciel autobusów.
(ug)