"Będziemy chcieli na rano 4 lipca po prostu przyjść do pracy" - zapowiada rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski pytany, czy I prezes SN Małgorzata Gersdorf pojawi się tego dnia w siedzibie SN. W czwartek Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN przyjęło jednogłośnie dwie uchwały. W pierwszej podkreślono, że sędzia Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP I prezesem SN do 30 kwietnia 2020 roku. W drugiej zaznaczono, że sędziowie, którzy rozpoczęli służbę w SN przed dniem wejścia w życie nowej ustawy o SN "powinni pełnić tę służbę do ukończenia 70. roku życia, bez spełnienia jakichkolwiek dodatkowych warunków".

Zgodnie z ustawą o SN, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu - czyli 3 lipca - w stan spoczynku przechodzą sędziowie, którzy ukończyli 65. rok życia.

Mogą oni dalej pełnić swoją funkcję, jeśli - w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja - złożyli oświadczenie i przedstawili zaświadczenia lekarskie. Również prezydent musi wyrazić zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

Zgromadzenie Ogólne SN: Gersdorf pozostaje zgodnie z konstytucją I prezesem do 2020 roku

Sędzia Małgorzata Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP pierwszym prezesem Sądu Najwyższego do dnia 30 kwietnia 2020 r. - głosi przyjęta uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego. Stanowisko Sądu Najwyższego wspiera Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA. czytaj więcej

I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65 lat nie ukrywa, że "nie złożyła i nie złoży" wniosku do prezydenta ws. dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN. Konstytucja gwarantuje mi to stanowisko, bardzo zaszczytne, na sześć lat i nie widzę powodu, żebym miała zgłaszać się do władzy wykonawczej z prośbą, to w ogóle nie wchodzi w grę - tłumaczyła. 

Sędzia Michał Laskowski pytany, czy "można się spodziewać, że 4 lipca prezes Małgorzata Gersdorf pojawi się w SN odpowiedział: zobaczymy 4 lipca. Ja myślę, że można się tego spodziewać. Będziemy chcieli na rano po prostu przyjść do pracy - podkreślił.

Nie wiemy też, czy i kto jest tym ewentualnym sędzią, reprezentantem prezydenta, który miałby kierować pracami SN, bo ustawa przewiduje taką osobę. Powinna być to osoba z obecnego grona sędziów SN, ale nie znamy, kto to jest. Myślimy nawet o zwróceniu się do Kancelarii Prezydenta z pytaniem, czy ta osoba została już ustalona - dodał sędzia Laskowski.

(ug)