Dziewczynka cztery dni po porodzie została porzucona przez matkę. Kobieta nigdy nie interesowała się jej losem. Według ustaleń śledczych, noworodek zmarł po pięciu tygodniach na oddziale intensywnej terapii szpitala w Legnicy. Nikt jednak nie wie, gdzie dziecko zostało pochowane. Nie ma żadnych dokumentów, które potwierdzałyby fakt pochówku.
Reporterka RMF FM Barbara Zielińska ustaliła nieoficjalnie, że być może dziecko zostało pochowane w zbiorowej mogile legnickiego cmentarza komunalnego, ale dopiero cztery miesiące po śmierci. To jednak jedynie przypuszczenia śledczych. Teraz prokuratura sprawdza, kto zawinił i czy nie doszło zbezczeszczenia ciała dziecka.
O tajemniczym losie dziewczynki śledczych poinformowała dyrektor szkoły, do której dziewczynka powinna chodzić. Z dokumentów wynika bowiem, że dziecko wciąż żyje.