38 anarchistów stanęło przed sądem w Poznaniu za udział w nielegalnej marcowej manifestacji na terenie poznańskich targów.Kilkudziesięciu manifestantów próbowało wedrzeć się do hali, gdzie obradował kongres z okazji 20-lecia samorządu. Protestowali w obronie skłotu "Rozbrat".

Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie grzywnami ponad 30 uczestników demonstracji. Powód? Nierozejście się na wezwanie. To wykroczenie - argumentują.

Zdaniem anarchistów to nie oni, ale policja złamała prawo, nie wzywając do rozejścia się przez podjęciem interwencji. Odwołali się od decyzji. Nie było sytuacji, że ktoś wzywał do rozejścia się. Słyszałam rozmowy między policjantami biegającymi w chaosie "zamykamy kordon" - mówi jedna z uczestniczek manifestacji.

ej kolega dodaje, że na naszych nagraniach, a także na nagraniach telewizji przemysłowej widać, że to policja pierwsza zaczęła.

Sąd obejrzy nagrania na kolejnej rozprawie. Rzecznik policji zaraz po zajściu tłumaczył, że anarchiści zniszczyli kilkanaście samochodów, wiele osób było zamaskowanych, pobity miał zostać jeden z gości targowych. Jego zdaniem interwencja była uzasadniona.