Prezydent Andrzej Duda odbierze w środę ślubowanie od Julii Przyłębskiej - piątej sędzi Trybunału Konstytucyjnego spośród pięciu sędziów, wybranych początkiem grudnia przez Sejm nowej kadencji. Poinformował o tym szef biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski. Według niego, zaprzysiężenie to formalnie kończy spór wokół TK. Magierowski dodał, że z decyzji o zaprzysiężeniu sędzi TK można wyciągnąć wniosek, że prezydent nie zamierza zaprzysiąc trójki sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji.

Prezydent Andrzej Duda w Sejmie /Radek Pietruszka /PAP

W październiku, bazując na przyjętej w czerwcu ustawie o TK, Sejm poprzedniej kadencji wybrał pięciu sędziów TK, których prezydent Andrzej Duda nie zaprzysiągł. 25 listopada nowy Sejm przyjął pięć uchwał o tym, że październikowy wybór sędziów nie miał mocy prawnej. 2 grudnia Sejm dokonał ponownego wyboru pięciu sędziów TK - kandydatów zgłosiło tylko PiS. 3 grudnia tuż po północy prezydent Duda odebrał ślubowanie od czterech z nich, zaś ślubowanie od ostatniej z tego grona Julii Przyłębskiej ma odebrać w środę.

Kilkanaście godzin po tym, jak Andrzej Duda odebrał ślubowanie od 4 sędziów, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że czerwcowa ustawa o TK jest częściowo niezgodna z konstytucją. Według orzeczenia, wybór przez poprzedni Sejm trzech sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasała w listopadzie, był zgodny z konstytucją. Z kolei wybór przez poprzedni Sejm dwóch sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasa w grudniu, był wbrew konstytucji. Trybunał Konstytucyjny podkreślił również, że konstytucyjnym obowiązkiem prezydenta jest niezwłoczne odebranie ślubowania od nowo wybranego przez Sejm sędziego TK.

Teraz o najbliższych działaniach Andrzeja Dudy dotyczących Trybunału Konstytucyjnego poinformował szef jego biura prasowego Marek Magierowski. Prezydent nie zmienia decyzji, jutro (w środę - red.) zostanie zaprzysiężona sędzia Julia Przyłębska jako piąta z grupy pięciorga sędziów wybranych przez obecny parlament - powiedział Magierowski na briefingu prasowym. Jak dodał, "prezydent podjął już decyzję i ta decyzja zostanie niejako wyrażona jutrzejszą uroczystością odebrania ślubowania". Jutro (w środę - red.) będzie ostatnie zaprzysiężenie, odebranie ślubowania od piątej sędzi Julii Przyłębskiej i będziemy mieli pełny skład Trybunału - stwierdził.

Pytany, czy według niego to zaprzysiężenie zakończy spór o TK, wyraził nadzieję, że tak się stanie, choć - jak dodał - wiele zależy od opozycji, "która w ostatnim czasie bardzo mocno się starała i bardzo mocno się wysilała, żeby ten spór podgrzewać". Formalnie z punktu widzenia prezydenta tak to właśnie będzie wyglądało. Zaprzysiężenie ostatniej pani sędzi będzie oznaczało, że TK będzie miał wreszcie pełny skład. Tak, to będzie formalne zakończenie sprawy - powiedział.

Pytany, dlaczego prezydent nie poczeka z zaprzysiężeniem sędzi Julii Przyłębskiej do zapowiedzianego na ten sam dzień orzeczenia TK ws. nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS, stwierdził, że takie pytanie jest bezzasadne. Trybunał będzie się odnosił do ustawy, która jeszcze nie weszła w życie w momencie, kiedy pięcioro sędziów zostało wybranych przez parlament - powiedział.

Magierowski stwierdził również, że trzech sędziów, wybranych przez poprzedni parlament zgodnie - jak orzekł TK - z konstytucją, nie może zostać zaprzysiężonych, bo gdyby zostali zaprzysiężeni, to wtedy "liczba sędziów TK byłaby niekonstytucyjna".

Powiedział, że z decyzji prezydenta o zaprzysiężeniu ostatniej sędzi z grona 5 sędziów TK, wybranych przez nowy Sejm, można wnioskować, że Andrzej Duda nie zamierza zaprzysiąc trójki sędziów, wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. Wyjaśnił, że Sejm poprzedniej kadencji wybrał sędziów na podstawie ustawy o TK i Regulaminu Sejmu, "który został rażąco złamany podczas procedury wyboru tych sędziów". Zaznaczył także, że orzeczenie TK, w którym Trybunał stwierdził, że październikowy wybór trójki sędziów odbył się z zgodnie z konstytucją, nie odnosi się do trybu wyboru tych sędziów. Według prezydenta, ten tryb i te procedury w Sejmie zostały złamane - podkreślił. Dodał, że parlament obecnej kadencji decyzje poprzedniego Sejmu uznał za niezgodne z prawem i prezydent podziela to stanowisko.

Magierowski zaznaczył ponadto, że nie widzi powodu, dla którego Andrzej Duda powinien stanąć przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej. Wielu polityków PO, ale także Nowoczesnej, m.in. Ryszard Petru, wręcz grozi, że prezydent powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Są odpowiednie procedury. Ja nie mam absolutnie poczucia, że taka wizja panu prezydentowi grozi. Jestem przekonany, że kiedy ten kurz bitewny opadnie, to wielu polityków, którzy wygłaszają takie komentarze i grożą prezydentowi TS, będą się tych słów wstydzić - stwierdził.

W środę kolejny wyrok Trybunału Konstytucyjnego

5 grudnia weszła w życie nowelizacja ustawy o TK uchwalona w listopadzie głosami PiS i Kukiz'15 (posłowie PO, Nowoczesnej i PSL opuścili salę). Wprowadza ona zasadę, że kadencja sędziego TK rozpoczyna się w dniu złożenia przez niego ślubowania wobec prezydenta RP, co następuje w 30 dni od dnia wyboru. W nowelizacji przyjęto także, że trzy miesiące od wejścia zmian w życie wygaszone będą kadencje Andrzeja Rzeplińskiego i Stanisława Biernata jako prezesa i wiceprezesa TK.

Nowelę zaskarżyły do Trybunału Konstytucyjnego PO, Rzecznik Praw Obywatelskich, Krajowa Rada Sądownictwa i Sąd Najwyższy. Trybunał ma rozpoznać wnioski 9 grudnia.

(edbie)