Wciąż nie udaje się rozpocząć ostatniego etapu ekshumacji na warszawskiej Łączce, gdzie leżą pomordowani przez bezpiekę w latach 1945-56. Odsuwa to w czasie zarówno budowę Panteonu Narodowych Bohaterów, jak i uroczysty pogrzeb ofiar ekshumowanych do tej pory.

Bliscy Żołnierzy Wyklętych piszą do IPN. Żądają rozpoczęcia trzeciego etapu ekshumacji

"Nie zgodzimy się na pogrzeb naszych bliskich, jeżeli choć jedna osoba pozostanie w dołach śmierci" - biją na alarm rodziny Żołnierzy Wyklętych. Jak dowiedział się reporter RMF FM Grzegorz Kwolek, bliscy potajemnie pochowanych na warszawskich Powązkach Wojskowych bohaterów wysłali w tej... czytaj więcej

Pierwsze dwa etapy ekshumacji przeprowadzone zostały sprawnie i szybko - szybciej nawet, niż się spodziewano. To dlatego, że były przeprowadzane w tej części cmentarza, w której nie ma grobów. Trzeci etap musi jednak wiązać się z ich przeniesieniem - i to trwałym.

Na tym właśnie polega problem: nie wiadomo, na jakiej podstawie prawnej można by tego przeniesienia dokonać. Prawnicy różnych urzędów państwowych głowią się nad tym od kilku miesięcy - jak dotąd bezskutecznie.

Do tej pory podczas dwóch pierwszych etapów ekshumacji na Łączce wydobyto szczątki około 200 osób. W trzecim i ostatnim etapie specjaliści Instytutu Pamięci Narodowej chcą wydobyć szczątki około 90 pozostałych tam osób, w tym bohaterów powojennego podziemia antykomunistycznego.

(edbie)