Plan Hausnera - reklamowany jako ratunek dla finansów państwa – ma dać ponad 53 mld zł oszczędności w ciągu 4 lat. Cięcia w większości dotyczą sfery socjalnej, choć „dorzucić” ma się także administracja.

Najwięcej pieniędzy Jerzy Hausner chce wydobyć z armii. Zmieniony ma być sposób finansowania wojska. Po kilka miliardów ma dać restrukturyzacja górnictwa, szpitali, przychodni i PKP.

Rozdmuchane propagandowo odchudzenia administracji de facto ma polegać na zlikwidowaniu kilkunastu etatów w gabinetach politycznych ministerstw, ograniczenie limitów na telefony komórkowe używane przez urzędników, czy też zmniejszenie liczby samochodów służbowych.

Te cięcia mają dać niewiele ponad miliard złotych oszczędności i to przez 4 lata. Inne cięcia nie warte są analizy - skoro likwidowane środki specjalne w resortach zamieniane będą na fundusze motywacyjne.

Jest alternatywa dla planu Hausnera - własny projekt przygotowało Centrum im. Adama Smitha. Zbierane są podpisy, by zgłosić go do Sejmu, jako projekt obywatelski. Plan przewiduje zmniejszenie bezrobocia w ciągu 3 lat z 20 do 4 proc. czytaj więcej

30 mld zł w ciągu 4 lat ma dać z kolei zamrożenie waloryzacji rent i emerytur, weryfikacja 500 tys. rent inwalidzkich, likwidacja zasiłków przedemerytalnych, podwyżka składek emerytalnych płaconych przez przedsiębiorców i rolników.

Emeryt dostaje średnio 1,1 tys. złotych, ale są też tacy, którzy mają kilka razy wyższe świadczenia. A chodzi o oficerów byłego SB, UB, stalinowskich prokuratorów, sędziów, funkcjonariuszy więziennictwa wojskowego. Ci emeryci otrzymują nawet po 5 tys. złotych. Przykład - Salomon Morel, kat więzienia w Świętochłowicach, który wg IPN-u otrzymuje 5,2 tys. zł brutto.

Ile jest takich osób – nie sposób ustalić. Nie wie tego ZUS, GUS ani resorty, które takie świadczenia wypłacają, czyli MON, MSW czy ministerstwo sprawiedliwości.

Dla urzędników definicja emerytura specjalna nie istnieje, a jeśli nawet to są to niesłychanie rzadkie przypadki. Być może, ale kiedy kilka lat temu rząd Jerzego Buzka usiłował zmienić zasady wypłacania tych emerytur, wyliczono, że przyniosło by to 500 mln zł oszczędności.

A dlaczego teraz nie można przeprowadzić weryfikacji takich emerytur? Bo to są prawa nabyte – odpowiada Hausner – a one są chronione przez konstytucję.

12:35