​Pijany kierowca kontra waleczny mieszkaniec Zamościa. Mężczyzna zatrzymał kierowcę, który próbował odjechać pijany samochodem. Miał blisko 2,7 promila. Wcześniej, usiłując wyjechać z parkingu, uszkodził dwa auta i poszedł na piwo.

65-latek widząc, że nie da rady wyjechać z parkingu, zrezygnował z dalszych prób, zostawił samochód i jak przyznał policjantom, poszedł na piwo.

Wrócił po prawie czterech godzinach. Wtedy zauważył go właściciel jednego z uszkodzonych wcześniej aut. Doszło do ostrej wymiany zdań, straszenia przez pijanego i przepychanki.

Mężczyznę udało się obezwładnić i oddać w ręce policjantów. Noc spędził w areszcie. Właśnie usłyszał zarzut jazdy po pijanemu.

(abs)