Polska i Stany Zjednoczone uzgodniły sześć lokalizacji nowych oddziałów armii amerykańskiej w naszym kraju; rozmawiają o siódmej. Taką informację przekazał szef MON Mariusz Błaszczak po spotkaniu z doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Johnem Boltonem.

Rozmawialiśmy o kolejnej lokalizacji dla wojska amerykańskich - sześć mamy uzgodnionych, rozmawialiśmy o siódmej lokalizacji - oświadczył szef MON Mariusz Błaszczak. Nawiązując do odwołanej wizyty w Polsce prezydenta Donalda Trumpa stwierdził, że "mamy trochę więcej czasu, żeby dojść do konkluzji".

Poinformował, że jego rozmowy z Johnem Boltonem dotyczyły relacji polsko-amerykańskich. One są najlepsze w historii. Jest w tym duża zasługa osobista pana ambasadora Boltona. Dziękowałem zresztą panu ambasadorowi za zaangażowanie w proces wzmacniania relacji wojskowych polsko-amerykańskich, za osobiste zaangażowanie - ono było niezwykle istotne, żebyśmy osiągnęli wspólny sukces, tym sukcesem było podpisanie przez prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych wspólnej deklaracji 12 czerwca tego roku - mówił szef MON.

Mówiąc o współpracy z USA podkreślił, że 5 tys. żołnierzy amerykańskich jest obecnych w naszym kraju "na co dzień" i współpracuje z Wojskiem Polskim.

Zwiększymy tę obecność, co najmniej o tysiąc żołnierzy, będą nowe zdolności wojsk amerykańskich, z tego będzie korzystać Wojsko Polskie. Dzięki zakupom sprzętu np. sytemu Patriot, HIMARS, a także dzięki negocjowanemu zakupowi samolotów F-35 wzmacniane są zdolności polskich sił zbrojnych, a współpraca odbywa się modelowo - zapewnił Błaszczak.

Bolton przybył do Warszawy w związku z planowaną na 1 i 2 września wizytą prezydenta Donalda Trumpa, którą prezydent Stanów Zjednoczonych odwołał w czwartek wobec nadciągającego nad Florydę huraganu. Zamiast Trumpa na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej przybędzie wiceprezydent Mike Pence.

Opracowanie: