RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Koniec przesłuchania Emila Jędrzejewskiego. „Prokuratorzy są zadowoleni”

Opracowanie: Publikacja: Poniedziałek, 29 czerwca (19:36)

„Pan doktor odpowiedział na wszystkie pytania. Prokuratorzy, którzy dokonywali przesłuchania, są zadowoleni z tego, czego mogli się dowiedzieć” – powiedział prokurator Piotra Antoni Skiba po zakończeniu przesłuchania doktora Emila Jędrzejewskiego. Były ordynator chirurgii z Warszawskiego Szpitala Południowego był w poniedziałek przesłuchiwany po raz drugi.

Koniec przesłuchania Emila Jędrzejewskiego. „Prokuratorzy są zadowoleni”
Emil Jędrzejewski przed wejściem na przesłuchanie (autor zdjęcia: Wojciech Olkuśnik) /East News

Prokurator Skiba przekazał, że w oparciu o zeznania Jędrzejewskiego planowane są kolejne działania śledczych. To przesłuchanie rodzi konieczność gromadzenia dodatkowej dokumentacji ze Szpitala Południowego w Warszawie – zaznaczył.

Podkreślił, że kolejne przesłuchania w sprawie Szpitala Południowego odbędą się zarówno w prokuraturze, jak i Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

Lista świadków się wydłuża. Chodzi głównie o personel medyczny – mówił.

Skiba zaznaczył też, że do śledczych trafiły materiały od Dawida Kacprzyka. Są tam dane kontaktowe.

Jeśli będziemy decydować o przeprowadzeniu czynności z tym świadkiem, wiemy już jak się z nim kontaktować i gdzie ewentualnie go poszukiwać — dodał.

Przekazał też, że nie został zabezpieczony telefon przesłuchiwanego dzisiaj Jędrzejewskiego, na którym miały być wiadomości informujące o nieprawidłowościach w szpitalu.

Natomiast zostały w protokole tego przesłuchania wskazane dosłownie wszystkie treści, które były interesujące dla prokuratorów przesłuchujących i które były ważne z punktu widzenia świadka w tej sprawie. Zostały one okazane na telefonie przesłuchującym prokuratorom i dokładna treść tych wiadomości znalazła swoje odzwierciedlenie w protokole przesłuchania. Uznaliśmy, że nie ma większego sensu, by dokonywać czynności zabezpieczenia — powiedział prok. Skiba.

Na pewno są tam informacje cenne dla nas i będziemy je dalej weryfikować. To, czy zeznania są wiarygodne, czy nie są wiarygodne, trudno na tym etapie mówić — dodał.

Przesłuchanie rozpoczęło się o godzinie 9.00. Od początku było nagrywane. Jędrzejewskiego reprezentował radcca prawny Tomasz Jendrasiak.

Po wywiadzie wezwany do prokuratury

Były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski był już przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej w środę po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., że na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.

Świadek w trakcie przesłuchania miał zakomunikować, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika. Poinformował, iż nie udało mu się do chwili obecnej ustanowić pełnomocnika. Złożył krótkie oświadczenie w zakresie niemożności zeznawania w tym dniu i wnosił o odroczenie terminu przesłuchania - powiedział wtedy rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba.

Jędrzejewski miał zostać poinformowany, że nie jest to możliwe, a następny termin przesłuchania wyznaczono na poniedziałek 29 czerwca.

Dwa śledztwa

W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.

Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Ma to związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, z której wynika, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: