RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

26 tys. zł za godzinę, miliony złotych wyłudzone? Prokuratura bada sprawę neurochirurgów

Opracowanie: Publikacja: Poniedziałek, 6 lipca (07:46)

Szpitale mogły stracić miliony złotych na współpracy ze spółką neurochirurgów, która – według ustaleń NFZ – wystawiała rachunki za znacznie droższe procedury niż faktycznie wykonywane zabiegi. Jak podaje Wirtualna Polska, sprawę bada prokuratura oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne.

26 tys. zł za godzinę, miliony złotych wyłudzone? Prokuratura bada sprawę neurochirurgów
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
  • Szpitale, m.in. w Mogilnie i Miastku, mogły stracić miliony złotych przez współpracę ze spółką neurochirurgów, która według NFZ wystawiała rachunki za droższe procedury niż faktycznie wykonywane zabiegi.
  • NFZ zakończył kontrolę w szpitalu w Mogilnie, nałożył karę ponad 2,6 mln zł, a placówka ma problemy finansowe, m.in. z wypłatą wynagrodzeń.
  • Sprawę bada prokuratura oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Zabiegi do 10 minut

Portal poinformował, że jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, jest Szpital w Mogilnie w woj. kujawsko-pomorskim. Umowę ze spółką neurochirurgów podpisała była dyrektor placówki, a sprawa została zgłoszona do prokuratury - napisała WP.

„Lekarze brali za każdy zabieg 65 proc. tego, co płacił NFZ. W soboty wykonywali po kilkadziesiąt zabiegów trwających zgodnie z dokumentacją od 3 do 10 minut. Zdaniem NFZ w dokumentacji sprawozdawali czterokrotnie droższą procedurę: taką, której nie byliby w stanie wykonać w tak krótkim czasie” - podał portal.

Według WP NFZ w maju zakończył kontrolę - dopatrzył się nieprawidłowości i nałożył na szpital w Mogilnie karę ponad 2,6 mln zł, a dyrekcja placówki nie ma pieniędzy na wynagrodzenia w lipcu.

Problemy też w Miastku


Portal poinformował, że podobną działalność spółka neurochirurgów prowadziła w szpitalu w Miastku (woj. pomorskie), gdzie sprawę bada NFZ i CBA pod nadzorem prokuratury. „Wytworzenie fikcyjnej dokumentacji szpitalnej posłużyło jedynie do wyłudzenia środków z NFZ” - uważa cytowany przez WP konsultant wojewódzki. „W jednym szpitalu oszacowano skalę możliwych wyłudzeń na prawie 13 mln zł” - dodano w komunikacie konsultanta.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: