​Za usiłowanie zabójstwa i spowodowanie obrażeń ciała odpowie wkrótce przed sądem 29-latek, który w listopadzie 2016 roku zaatakował dwie kobiety w Katowicach. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Okręgowego w Katowicach - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.

Zdjęcie ilustracyjne /Piotr Bułakowski /RMF24

Mężczyzna oskarżony został o popełnienie dwóch przestępstw: spowodowanie lekkich obrażeń ciała u jednej pokrzywdzonej oraz usiłowanie dokonania zabójstwa drugiej pokrzywdzonej kobiety - powiedziała prokurator.

Do pierwszego napadu doszło 5 listopada 2016 r. w centrum Katowic. Napastnik nieustalonym w trakcie śledztwa przedmiotem uderzył w klatkę piersiową przechodzącą ulicą nieznajomą kobietę. Zaatakowana doznała płytkiej rany klatki piersiowej.

Do drugiego napadu doszło 10 dni później w Szopienicach. Jak ustalono w śledztwie, oskarżony, działając z zamiarem pozbawienia życia, dwukrotnie uderzył kobietę ze znaczną siłą w głowę ciężkim przedmiotem metalowym, a następnie zaprzestał dalszego ataku, gdyż został spłoszony przez przypadkowego świadka - opisywała prok. Zawada-Dybek.

Zaatakowana kobieta doznała obrażeń ciała - miała m.in. złamaną kość pokrywy czaszki. Korzystając z opinii biegłych medyków, prokuratura przyjęła, że było to usiłowanie zabójstwa.

W toku śledztwa pokrzywdzone wskazały na oskarżonego jako na sprawcę ataków. Mężczyzna został zatrzymany 25 listopada 2016 r. w Katowicach. Od tego czasu jest aresztowany. 

Nie przyznał się do winy. Według biegłych, w chwili popełnienia zarzucanych mu przestępstw był poczytalny.

(ph)