Jak podaje dziennik, dieta szeregowego członka rady wynosi połowę najniższej pensji krajowej, czyli 875 zł. "Przewodnicząca zgarnia 1,5 najniższej pensji, co równa się 2,6 tys. zł" - pisze "Fakt".
Ponadto dziennikarze wskazuję, że gremium zbiera się mniej więcej raz w miesiącu, a każde posiedzenie trwa godzinę.
"Łatwo obliczyć, że osoby zasiadające w radzie rocznie za kilkanaście godzin pracy zgarniają ponad 10 tys. zł. Na konto posłanki Mrzygłockiej wpływa zaś ponad 30 tys. zł" - podaje tabloid i wskazuje, że od 1 stycznia koszty utrzymania tego organu będą większe, bo wzrośnie płaca minimalna.
Więcej w środowym wydaniu "Faktu". Ponadto w numerze:
- Emeryci dostaną 17 gr waloryzacji
- Szef CBA straci stanowisko
(abs)