15-latek, zatrzymany przez policję pod zarzutem gwałtu w kościele w Lesznie, przyznał się do winy - dowiedziała się reporterka RMF FM Aneta Łuczkowska. Chłopak zeznał też, że przyszedł do świątyni, aby obrabować skarbonkę.

15-latek, zatrzymany przez policję pod zarzutem gwałtu w kościele w Lesznie, przyznał się do winy - dowiedziała się reporterka RMF FM Aneta Łuczkowska. Chłopak zeznał też, że przyszedł do świątyni, aby obrabować skarbonkę.
Zatrzymanie 15-latka /Policja /

Jak dowiedziała się nasza reporterka, chłopak pochodzi z patologicznego środowiska. Rok temu został zatrzymany za wykorzystanie seksualne innego nastolatka. Wtedy trafił do ośrodka wychowawczego, ale na wakacje wrócił do domu do Leszna.

Pieniądze zdobywał okradając kościoły. W tym celu poszedł też w sobotę do kościoła, znajdującego się niedaleko Rynku. Tam zaatakował 60-letnią kobietę - zgwałcił ją i okradł.

15-latek sądzony będzie jak dorosły, ale sąd może mu wymierzyć karę maksymalnie 8 lat pozbawienia wolności.

(j.)