RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Awantura w Sejmie: Giertych do Kaczyńskiego: Jarku, siadaj, uspokój się!

Autor: Środa, 2 kwietnia 2025 (10:31)

Zamieszanie w Sejmie tuż po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS mówił, że na sali sejmowej jest "sadysta". Potem sprecyzował, że chodzi mu o Romana Giertycha. Poseł KO nie pozostał dłużny Kaczyńskiemu. Wszedł na mównicę sejmową. Gdy próbował odnieść się do słów Kaczyńskiego, prezes PiS wrócił na mównicę. Doszło do przepychanki słownej.

Awantura w Sejmie: Giertych do Kaczyńskiego: Jarku, siadaj, uspokój się!

Na początku prezes PiS Jarosław Kaczyński wniósł o zwołanie Konwentu Seniorów celem wyznaczenia dodatkowego nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Chciał, aby na tym posiedzeniu rozmawiać o "humanitaryzmie w demokracji walczącej". Nawiązywał m.in. do śmierci Barbary Skrzypek i decyzji ws. przeniesienia z więzienia Ryszarda Cyby (zabójcy działacza PiS Marka Rosiaka).

Mamy na sali głównego sadystę, niejakiego (Romana) Giertycha - powiedział Kaczyński na chwilę przed zejściem z mównicy.

Chwilę później Giertych zareagował na nazwanie go "sadystą", przemawiając do posłów.

Zostałem nazwany sadystą przez posła Kaczyńskiego - zaczął swoje wystąpienie. Wtedy na mównicy ponownie pojawił się Jarosław Kaczyński. Jarku, siadaj, uspokój się - zwrócił się do prezesa PiS Giertych.

"Łobuzie", "Mów mi wuju"

Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie! - zareagował wzburzony Kaczyński.

Nie jestem z panem, panie Kaczyński po imieniu, tylko badacze genealogii wykazali, że jestem wujkiem pana Kaczyńskiego - ripostował poseł KO. Mów mi wuju, Jarku - dodał.

"Złaź z mównicy, morderco!"

Na te słowa zareagowali posłowie PiS. Na sali rozległy się okrzyki: "Złaź z mównicy, morderco!". Posłowie PiS zaczęli napierać na mównicę.

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski ogłosił 10 minut przerwy. Jest 10 minut przerwy, opuszczamy mównicę - nawoływał. 

Ostatecznie posłowie się rozeszli. 

Jarosław Kaczyński po wyjściu z sali sejmowej tłumaczył, że odnosił się do śmierci swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek. 

PONIŻEJ CAŁY ZAPIS AWANTURY KACZYŃSKI-GIERTYCH:

Giertych: Panie Marszałku, Wysoki Sejmie.

Kaczyński: Panie Marszałku, Wysoki Sejmie.

Giertych: Zastałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego. Jarku, siadaj, Jarku, siadaj, uspokój się.

Piotr Zgorzelski (wicemarszałek prowadzący obrady): Teraz głos ma Roman Giertych.

Kaczyński: Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie.

Giertych: Nie jestem z panem, panie Kaczyński po imieniu. Tylko badacze genealogii wykazali, że jestem wujkiem pana Kaczyńskiego, z daleka spowinowaconym. Mów mi wuju, Jarku.

Głos z sali: Złaź z mównicy, morderco!

Giertych: Natomiast, jeśli chodzi o istotę sprawy… (mikrofon zostaje wyłączony).

Sala skanduje: Morderca, morderca!

Piotr Zgorzelski: Ogłaszam 10 minut przerwy. Proszę opuścić mównicę. Panie pośle Giertych. Zwracam się do wszystkich posłów, proszę opuścić mównicę.

"Zniewaga w trakcie wykonywania obowiązków parlamentarnych"

Całe zamieszanie skomentował też Roman Giertych. Nawiązywał do tego, dlaczego mówił do prezesa per "ty". Jesteśmy spowinowaceni bardzo daleko, pokoleniowo jestem starszy, powiedziałem: Jarku, mów mi wuju. To tłumaczy, dlaczego mówię do niego per "ty", bo jestem wujem jego. Natomiast on nie powinien do mnie mowić per "ty" - stwierdził. Jak dodał Giertych, "on nie był ucieszony, nie wiem dlaczego". Jeżeli chodzi o okrzyki "morderca" - rozmawiałem z przewodniczącym klubu, bo to jest zniewaga w trakcie wykonywania obowiązków parlamentarnych - dodał. 

Giertych podkreślał też, że dostał głos od marszałka. Stwierdził, że był zaskoczony tym, że podczas jego wystąpienia na mównicę wszedł Kaczyński. Jak dodał, prezes PiS najpierw powiedział mu, żeby zszedł z mównicy. Potem mówił, że czeka na ustalenia prokuratury ws. tego, czy po przesłuchaniu Barbary Skrzypek w śledztwie ws. dwóch wież doszło do jej spotkania z Jarosławem Kaczyńskim. 

Źródło: RMF24

Nie przegap

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: