Dyrekcja kopalni zapewnia, że pozostałych górników wyprowadzono na powierzchnię. Według ministerstwa, w momencie eksplozji pod ziemią znajdowało się 217 osób.
Na szczęście pod ziemią nie doszło do pożaru. Jak twierdzi urząd nadzoru technicznego, czwartkowy wybuch jest dokładną kopią eksplozji w kopani Uljanowskaja sprzed dwóch miesięcy. Zginęło wtedy 110 górników.
Informacja o wybuchu jest zaskakująca, ponieważ w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, władze bardzo surowo zwalczały bardzo powszechny w kopalniach proceder – górnicy przykrywali czujniki wykrywające metan, ponieważ byt często wyłączały prąd w kopalni i przeszkadzały w pracy. Posłuchaj relacji moskiewskiego korespondenta RMF FM Andrzeja Zauchy:
Władze w obwodzie kemerowskim ogłosiły, że sobota będzie dniem żałoby w tym regionie.