Biurokratyczna maszyna - tak o procedurze wydawania zezwolenia na budowę domu mówią architekci i inwestorzy. W oparach biurokracji porusza się każdy Polak, który chce zamieszać we własnym domu. Te przepisy trzeba jak najszybciej zmienić!!!

Czas budowy domu – 6 miesięcy, czas oczekiwania na pozwolenia na budowę – nawet 3 lata. To jeden z największych absurdów polskiego prawa. Gigantyczna biurokracja uprzykrza życie milionom Polaków. Schody rozpoczynają się już na etapie wstępnym. Musimy zdobyć WZ-ekę, czyli Warunki Zabudowy.

W Krakowie tylko 20 procent miasta ma miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Musimy więc sami stanąć w kolejce po mapki i wypisy, aby zdobyć WZ-ekę

Każdy z takich dokumentów kosztuje 30 złotych, a trzeba jeszcze zrobić po kilka kopii. Urzędnicy żądają także warunków przyłączy gazowych, elektrycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, a nawet wypisu z ksiąg wieczystych.

Musimy także złożyć wnioski o zapewnienie dostaw energii elektrycznej, gazu i wody

65 dni mają wydziały architektury na wydanie pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego. Ze świeczką jednak szukać osoby, która w tym czasie otrzymała taką decyzję. Urzędnicy zrobią wszystko, aby nie płacić karnych odsetek - 500 złotych za każdy dzień - i wydłużają termin załatwienia sprawy.

Urzędnicy wyszukują nawet najmniejsze błędy w złożonej dokumentacji i żądają jej uzupełnienia w ciągu 7 dni, co czasami jest nie możliwe

W Krakowie rok trzeba czekać na wydanie Warunków Zabudowy, potem nawet dwa lata na prawomocne pozwolenie na budowę, bo znając realia ktoś zechce oprotestować naszą budowę.

Każdy dokument dotyczący naszej budowy musi odwiedzić kilka wydziałów