Ponad milion sześćset tysięcy Polaków ma problemy ze spłatą swoich zobowiązań finansowych - wynika z raportu Biura Informacji Gospodarczej. Tak zwane "złe długi" są warte już prawie 15 miliardów złotych. To o POŁOWĘ więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Problemy z terminowym regulowaniem płatności znacznie częściej mają mężczyźni niż kobiety. Najwięcej niespłaconych długów należy do mieszkańców województwa śląskiego i mazowieckiego. Polski dłużnik ma do spłaty średnio prawie dziewięć tysięcy złotych. Rekordziści - kilkadziesiąt milionów. "Klient podwyższonego ryzyka" to osoba, która zalega z płatnościami powyżej dwóch miesięcy.

Mariusz Hildebrand z Infomonitora przedstawia portret statystycznego dłużnika

Najwięcej osób czasowo niewywiązujących się ze zobowiązań ma zadłużenie mieszczące się w przedziale 2 tysiące - 5 tysięcy złotych. Jego zobowiązania wynikają głównie z niezapłaconych rachunków za energię elektryczną, gaz, usługi telekomunikacyjne, czynsz za mieszkanie, opłaty leasingowe, z alimentów, a także z niespłaconych kredytów hipotecznych i konsumpcyjnych. Niestety, kwota zaległych płatności stale wzrasta.

O zaległościach

Warto wiedzieć, że KAŻDY MA MOŻLIWOŚĆ SPRAWDZENIA CZY ZNALAZŁ SIĘ W CENTRALNEJ EWIDENCJI DŁUŻNIKÓW W BIURZE INFORMACJI KREDYTOWEJ, a także kto i jaką informację umieścił na jego temat. Jeśli okaże się, że dane są błędne lub nieprawdziwe, należy zgłosić się do firmy, która taką informację przekazała z żądaniem weryfikacji danych. Warto o to zadbać, bo eksperci ostrzegają: banki coraz bardziej skrupulatnie sprawdzają nasze długi o kolejne kredyty może być więc bardzo trudno.