Strajk celników będzie kosztował gospodarkę ponad 100 milionów euro. Duże firmy spedycyjne tygodniami będą odrabiać pieniądze stracone w kolejkach na granicach. Dla małych, rodzinnych interesów, opóźnienia mogą oznaczać nawet ekonomiczny wyrok śmierci.

Oblężenie wschodnic granic trwa od tygodnia. Tiry stoją w kilometrowych kolejkach, których końca, pomimo rozmów celników z rządem, nie widać. A końca patu na granicach wypatrują nie tylko sfrustrowani kierowcy, ale także właściciele firm spedycyjnych i transportowych. W oczekiwaniu na koniec strajku liczą straty:

Stanisław Puszka z krakowskiej firmy transportowej wylicza, ile pieniędzy będą go kosztować przepychanki celników z rządem