Rada Polityki Pieniężnej na zakończonym w środę posiedzeniu utrzymała stopy procentowe NBP na dotychczasowym poziomie.
Główna stopa procentowa NBP, stopa referencyjna, została utrzymana na poziomie 3,75 proc.
Stopa depozytowa wynosi 3,25 proc., stopa lombardowa – 4,25 proc., stopa redyskontowa weksli wynosi 3,8 proc., a stopa dyskontowa weksli – 3,85 proc.
Rada Polityki Pieniężnej w tym roku obniżyła stopy procentowe raz - na początku marca, o 0,25 pkt proc.
Ci, którzy mają kredyt na oprocentowaniu zmiennym, mogą być zadowoleni, bo raty nie tylko nie wzrosną, ale w praktyce mogą nawet odrobinę spaść. To dlatego, że wskaźnik WIBOR, odpowiedzialny za prawdziwy koszt rat, obniża się. Rynek nie spodziewa się, że kolejne miesiące mogą przynieść podwyżki stóp. Zyskać mogą też ci, którzy dopiero chcą wziąć kredyt na oprocentowanie stałe - komentuje dziennikarz redakcji ekonomicznej RMF FM Igor Skrzypek.
Te stawki oprocentowania stałego właściwie już powróciły mniej więcej do poziomów sprzed wojny na Bliskim Wschodzie, czyli ponownie można liczyć na stawki oprocentowania poniżej 6 procent - wylicza ekspert portalu Rankomat.pl Jarosław Sadowski.
Kolejna szansa na zmianę stóp możliwa dopiero we wrześniu. Wtedy odbędzie się kolejne decyzyjne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.
Obniżka stóp w 2027 roku?
Lipcowa projekcja Narodowego Banku Polskiego daje szanse na obniżki stóp procentowych w 2027 r. - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem obniżająca się inflacja w połowie przyszłego roku otworzy przestrzeń do cięć.
Prognoza inflacji PKO BP zakłada, że pod koniec tego roku inflacja CPI osiągnie szczyt na poziomie zbliżonym do 4 proc. rok do roku, co „w perspektywie najbliższych miesięcy zamyka przestrzeń do obniżek stóp procentowych, ale też nie niesie konieczności, by zacieśniać politykę pieniężną”. „W 2027 r. inflacja będzie się naszym zdaniem obniżać, docelowo do ok. 2 proc. rdr, co według nas w połowie przyszłego roku otworzy przestrzeń do obniżek stóp procentowych” - dodali analitycy banku.
Ich zdaniem projekcja, z nieznacznie niższą od prognozy banku inflacją w 2026 r., i zrewidowaną lekko w dół ścieżką wzrostu gospodarczego, „uwiarygadnia ten scenariusz i może skutkować narastaniem rynkowych oczekiwań na obniżki w 2027”.
