Mają nadzieję, że po ich połączeniu powstały w ten sposób komputer, który roboczo nazwali „Flash mob” będzie wystarczająco szybki, by zmieścić się na liście 500 najszybszych superkomputerów na świecie.
Większość tych superkomputerów to warte setki milionów – jeśli nie miliardy dolarów - maszyny wykorzystywane przez wojsko, instytuty meteorologiczne, firmy farmaceutyczne czy instytuty badawcze.
Być może uda się pokazać, że grupa entuzjastów, niewielkim kosztem, również może sobie pozwolić na własny superkomputer, jeśli tylko znajdą wystarczająco ciekawy problem do rozwiązania.
Jak donosi „New Scientist”, programowanie jest już dostępne w internecie. Aby znaleźć się na liście 500 najszybszych „Flash mob” musi liczyć z prędkością co najmniej 403 miliardów operacji na sekundę.