Minister Andrzej Adamczyk chce, żeby powstał na bieżąco aktualizowany spis niezabudowanych państwowych gruntów w całej Polsce. Z tego spisu ma korzystać nowo powołany Narodowy Fundusz Mieszkaniowy. Jeżeli zarząd tego funduszu wypatrzy na tej liście jakąś interesującą nieruchomość, będzie mógł zawnioskować o jej przekazanie. I dostanie ją w miesiąc.
Teoretycznie ma to ułatwić zdobywanie gruntów pod budowę tanich mieszkań na wynajem - tak tłumaczą w ministerstwie infrastruktury.
Problem w tym, że takie przejmowanie gruntów może zostać uznane przez Komisję Europejską za niedozwoloną pomoc publiczną dla nowego funduszu - co mogłoby wywrócić cały program Mieszkanie Plus.
(az)