Proces Holendra oskarżonego o molestowanie seksualne dzieci ruszył przed sądem w Jędrzejowie. W lipcu zeszłego roku świętokrzyska policja informowała, że Antonius L. zmuszał 8- i 9-letnie dzieci do rozbierania, a potem je fotografował. Proces został utajniony - sąd chce w ten sposób chronić poszkodowanych nieletnich.

Zaraz po rozpoczęciu procesu obrona chciała go opóźnić. Złożyła wniosek o zwrócenie akt sprawy do prokuratury i ich przetłumaczenie. Argumentowała, że ich klient nie miał szansy na zapoznanie się z dokumentami.

Prokurator ripostował jednak, że przy sporządzaniu akt obecny był tłumacz, a Holender sam zrezygnował z ich przeczytania. Sąd odrzucił więc wniosek obrony.

Zatrzymanie Antoniusa L. policja odtrąbiła jako swój wielki sukces. Mówiono

Świętokrzyscy policjanci zatrzymali 62-letniego Holendra, który zwabiał dzieci do swojego domu, zmuszał je do rozbierania i fotografował. Pokazywał nam zdjęcia nagich dziewczynek i chłopców - mówią kilkuletnie dzieci z jednej z podkieleckich miejscowości. Holendrowi grozi do 10 lat więzienia. czytaj więcej

wtedy, że do więzienia trafi bezduszny pedofil. Sąd nie aresztował jednak Holendra, ponieważ prokuratura nie zdobyła wystarczających dowodów przeciwko niemu.

Holender cały czas mówi, że jest niewinny, ale jeśli sąd uzna inaczej, będzie mu grozić do 10 lat więzienia.

Foto: Archiwum RMF

20:20