Mieszkańcy Gubałówki w Zakopanem z niepokojem czekają na zimę. Od września kolej kursuje na szczyt według nowego rozkładu. Mieszkańcy mogą zjechać na dół godzinę później niż zwykle, dopiero o 8.30. Podobnie jest z powrotem: ostatni kurs przewidziano na 19.20.

Dla mieszkających w paśmie Gubałówki oznacza to wiele problemów. Jak mówią, dla nich kolej to często jedyna możliwość szybkiego dotarcia do szkoły, pracy, czy lekarza.

Szef Polskich Kolei Linowych mówi jednak, że zmiana rozkładu jazdy to ekonomiczna konieczność.

Z mieszkańcami Gubałówki oraz z prezesem PKL Andrzejem Laszczykiem rozmawiała Dorota Sułkowska. Posłuchaj:

Foto: Archiwum RMF

02:05