Nawet jeśli stosowaliśmy kremy z filtrem i unikaliśmy opalania w godzinach największego nasłonecznienia, nasza skóra mogła być narażona na szkodliwe działanie promieni UV.
Nawet, jeśli zauważymy, że nasze zmiany na skórze wyglądają inaczej, nie musi to od razu oznaczać czerniaka.
Znamiona rosną razem z nami i mogą naturalnie zmieniać wygląd - tłumaczy lekarka i przestrzega przed diagnozowaniem się na własną rękę, na przykład oglądając materiały w internecie. Najlepiej się zgłosić do lekarza i skontrolować, czy nic złego się nie dzieje - radzi.
Co prawda najbardziej zagrożone są osoby z jasną karnacją, z jasnymi oczami, ale niebezpieczeństwo związane z nieodpowiedzialnym korzystaniem ze słońca, może dotyczyć znacznie szerszej grupy ludzi.
Nasza ekspertka zwraca też uwagę, że niebezpiecznych poparzeń doznają też osoby, które nie wystawiają się celowo na działanie słońca.
Przychodzą pacjenci ze spaloną skórą i mówią, że tylko jeżdżą na rowerze, albo pracują na działce - opowiada. A przecież ta ekspozycja na słońce nie wynika z tego, czy leżymy na plaży, na leżaku, czy właśnie spacerujemy, albo jedziemy na rowerze. Ochrona, też przy pomocy odpowiedniego ubrania i okularów przeciwsłonecznych, jest bardzo ważna - mówi.
Kłopotów po nadmiernym korzystaniu ze słońca może być więcej.
Nadmierne poparzenia to też przyspieszone procesy starzenia się skóry i odwodnienie całego organizmu - wymienia doktor Gajewska-Moroz. Nie można zapominać, że są też choroby, jak nadciśnienie, kiedy nadmierne nasłonecznienie jest niewskazane. Podobnie przyjmując określone leki, np. antybiotyki, leki na nadciśnienie, przeciwzapalne czy nawet takie powszechnie stosowane, przeciwbólowe, ale też zioła. Wiele z nich daje odczyny fototoksyczne, dlatego warto sprawdzić, czy po przyjęciu określonego specyfiku można wychodzić na słońce - radzi dermatolog.
Nawet jeśli po wakacyjnym wypoczynku nie widzimy na skórze nic niepokojącego, i tak warto pokazać znamiona lekarzowi.
Badanie dermatoskopem jest całkowicie nieinwazyjne i bezbolesne, i nie zabiera dużo czasu - tłumaczy specjalistka. Dodatkowo bardzo ważne jest doświadczenie lekarza i po prostu obejrzenie zmian, nawet takich, które nie niepokoją pacjenta. Bo może się okazać, że maleńka zmiana, na którą pacjent nie zwrócił uwagi, będzie niebezpieczna - zauważa.