Liczba zakażeń wirusowych układu oddechowego we wrześniu zaczyna gwałtownie narastać. Szczyt zachorowań na grypę przypada w okresie styczeń-marzec. Z roku na rok widzimy coraz więcej zachorowań na grypę i choroby grypopodobne, obserwujemy też stały wzrost hospitalizacji z powodu grypy i chorób grypopodobnych. To już 20 tysięcy hospitalizacji rocznie- mówi profesor Adam Antczak, pulmonolog z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Co robić, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania na grypę? Należy dobrze się wysypiać, nie przepracowywać się i regularnie jeść dużo owoców, warzyw i kwasów omega. Polecam zwłaszcza ryby - mówi lekarz.
Jak dodaje, wiele osób ma problem z rozpoznaniem grypy. Moi pacjenci uważają, że mają grypę, podczas gdy są po prostu przeziębieni. Pamiętajmy, że zwykłe przeziębienie nie daje gorączki! Jak nam się leje z nosa, to na pewno nie jest grypa! Jej główne objawy to uczucie ciężkości całego ciała, suchość w nosie i temperatura powyżej 38 stopni- tłumaczy prof. Antczak w rozmowie z RMF FM. Wirusa grypy najbardziej powinny obawiać się osoby powyżej 65. roku życia, dzieci które nie ukończyły jeszcze pięciu lat, a także osoby chore i kobiety w ciąży.
(ag)