Maciej Pałahicki: Jak to jest z tym ruchem? On rzeczywiście tak dobrze wpływa na organizm? Może uchronić nas przed przesileniem wiosennym, przed depresją, złym humorem, przed osłabieniem wiosennym?
Narcyz Sadłoń: Nie będzie to pewnie odkrywcze, bo już Hipokrates twierdził, że ruch jest prawdopodobnie najlepszym lekiem na większość chorób. Dzisiaj idąc za myślą Hipokratesa, ale mając doświadczenia i wiedzę medyczną, możemy jednoznacznie powiedzieć, że aktywność fizyczna może być remedium na wiele problemów zdrowotnych. To nie jest lek, który działa tylko na naszą psychikę - bo pobiegamy i świadomie czujemy się lepiej. Aktywność fizyczna wpływa na nasze narządy, na układ wydzielania wewnętrznego, czyli hormony. To obiektywne zjawisko lepszego samopoczucia, a ostatecznie reakcje, w tym reakcje immunologiczne i reakcje całościowe, powodują, że nasz organizm zdecydowanie sprawniej funkcjonuje, a w związku z tym odbiera przednówek, przesilenie wiosenne jako zjawisko łatwe do pokonania.
Co się dzieje w naszym organizmie, kiedy się ruszamy?
Wysiłek fizyczny ewidentnie reguluje napięcie układu nerwowego, doprowadza do tego, że nie wpadamy łatwo w stany nerwowe, nerwicowe, nie wpadamy w depresję. Być może jest to związane z wydzielaniem endorfin, ale również wynika to z takiego fizjologicznego odżywienia i funkcjonowania komórki nerwowej.
A serotonina, która tak dobrze wpływa na nas w momencie, kiedy depresja nas dopada?
To jest pewna pochodna wpływu układu krążenia i układu nerwowego na wydzielanie naszych hormonów wewnętrznych. Ruch - powodując właściwe funkcjonowanie układu krążenia, układu nerwowego, wtórnie daje właściwą regulację wydzielania tych substancji, które powodują, że z kolei nasza komórka funkcjonuje w sposób najbardziej fizjologiczny - w tym serotonina, melatonina, a także inne substancje i hormony, wszelka czynność hormonalna zależna od aktywności układu krążenia i układu nerwowego. Stąd zdecydowanie możemy mówić o tym, że aktywność fizyczna jest regulatorem wydzielania takich hormonów jak serotonina i melatonina, czyli tych, które regulują nasz nastrój i samopoczucie.
Jaki ruch uprawiać i jak często?
Jak najwięcej ruchu i jak najczęściej. Oczywiście trzeba popatrzyć indywidualnie. Jeżeli przez cały rok, przez całą zimę nic nie robiliśmy, to jeżeli dzisiaj zaczniemy zbyt intensywnie, uzyskamy efekt patologiczny, czyli przeciążymy, uszkodzimy nasz organizm i zamiast efektu zdrowotnego będziemy mieli znacznie gorsze samopoczucie. Stąd ruch powinien być dopasowany do tego, kim jesteśmy, w jakiej formie, w jakim stanie psychofizycznym jesteśmy. Ogólnie można jednak powiedzieć, że im więcej ruchu, tym zdrowszy człowiek.
Biegi, marsze, nordic walking, biegówki, skitury czy rower? A może siłownia? Co jest najbardziej wskazaną aktywnością fizyczną?
Gratuluję, świetna lista. Polecam każdą do wyboru. Dla każdego coś dobrego. I myślę, że tak należy na to spojrzeć. Jeżeli chcesz być wszechstronny, korzystaj z różnych dyscyplin. Jeżeli chcesz być monotematyczny, nie zapominaj o tym, że w danej dyscyplinie należy pamiętać o dobrym przygotowaniu, roztropnym treningu i właściwej bioregeneracji po aktywności fizycznej. Ale tak naprawdę każdy wysiłek fizyczny jest dla każdego.
Ale świeże powietrze lepsze niż zamknięta sala?
To jest pytanie retoryczne. Tak naprawdę nie ma lepszej aktywności fizycznej, jak ta na świeżym powietrzu, w obcowaniu z przyrodą. Oczywiście warunki pogodowe mogą tutaj nieco przeszkadzać, ale dzisiaj - przy tych technologiach które posiadamy - dobre ubranie, dobre obuwie dopuszczają nas do aktywności fizycznej w każdych warunkach pogodowych.
(mpw)