Najrozsądniej będzie, jeśli raz w roku wybierzesz się na pobranie krwi i zrobisz kilka rutynowych badań laboratoryjnych. Po silnym stresie, który przeżywałaś w związku z pandemią COVID-19 warto, abyś oceniła poziom prolaktyny, a także hormony tarczycowe. Jeśli wypadają Ci włosy lub czujesz się przewlekle zmęczona czy senna wykonaj również morfologię oraz stężenie żelaza i witaminy D3. Pamiętaj o zbadaniu metabolizmu glukozy i lipidów. Warto, żeby wyniki badań ocenił lekarz, który wykluczy anemię, cukrzycę, hiperlipidemię, hiperprolaktynemię czy zaburzenia tarczycowe.
Raz w miesiącu zbadaj palpacyjnie piersi. Takie badanie możesz zrobić tuż po miesiączce.
Ruchami okrężnymi wokół brodawek i w rzucie brodawek sprawdzaj jednorodność tkanek. W sytuacji wyczucia guzka w piersi zgłoś się do lekarza i poproś o wykonanie usg. Dodatkowo po 50 roku życia co dwa lata zgłaszaj się na mammografię. Takie postępowanie może uchronić cię przed rakiem piersi, który jest najczęstszym nowotworem złośliwym u kobiet.
Zgłoś się na badanie cytologiczne z szyjki macicy, nawet jeśli zaszczepiłaś się już przeciwko wirusom HPV. Istnieje ponad 200 typów wirusów HPV. Część z nich atakuje błonę śluzową narządów rodnych, w tym szyjkę macicy i doprowadza do jej dysplazji, czyli stanu przednowotworowego. Jeśli będziesz wykonywać cytologię z odpowiednią regularnością, to nie przegapisz takiej inwazji i szybko ją wyleczysz.
Wykonaj usg podczas wizyty ginekologicznej. Poproś o ultrasonograficzną ocenę jajników i macicy. Taka kontrola pozwoli na wykluczenie strukturalnych zmian w obrębie narządu rodnego, takich jak torbiele przydatków, polipy endometrialne, czy guzy macicy bądź jajników. Jeśli mama, babcia lub ciotki chorowały na raka jajnika i piersi koniecznie poinformuj o tym swojego ginekologa.