Zbigniew Boniek został wybrany na czteroletnią kadencję do Komitetu Wykonawczego UEFA. W głosowaniu prezes PZPN zebrał 45 głosów, co było czwartym rezultatem. Kandydaci walczyli o osiem miejsc. "Ten 82-procentowy wynik pokazuje, jak wielkie poparcie miał nasz kandydat" - ocenił sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki.

Zbigniew Boniek /Markku Ojala /PAP/EPA

Obradujący w Helsinkach 41. Kongres Zwyczajny UEFA wyłonił ośmiu nowych członków Komitetu Wykonawczego. W gronie dwunastu kandydatów był prezes PZPN Zbigniew Boniek. Został drugim w historii Polakiem w ścisłym kierownictwie tej organizacji.

Uczestnicząc w pracach Komitetu Wykonawczego UEFA, chciałbym pokazać, że nasza europejska piłka nie może być Europą kilku prędkości. Działając w najwyższej strukturze UEFA, chciałbym zadbać o podmiotowość wszystkich federacji i ich reprezentacji. Niech każdy cieszy się piłką, ale też niech każdy ma równe szanse w rozwoju. Szanując wielkie, historyczne i zasłużone dla europejskiej piłki nożnej krajowe federacje, musimy pamiętać o tych, którzy ze względów politycznych i historycznych nie mogli się tak wspaniale rozwijać. Futbol obroni się przed różnymi niebezpieczeństwami, które mu grożą, jeśli tu - w UEFA - będziemy razem i jeśli głos każdej federacji będzie traktowany z należytą powagą - oświadczył Boniek, cytowany na oficjalnym portalu PZPN "Łączy nas piłka".

Sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki powiedział, że wybór Zbigniewa Bońka do Komitetu Wykonawczego UEFA jest dobry nie tylko dla Polski, ale przede wszystkim dla Europy. Będzie idealnym reprezentantem, głównie mniejszych i średnich federacji - dodał.

Ten 82-procentowy wynik pokazuje, jak wielkie poparcie miał nasz kandydat. Głosowanie było tajne, ale widać, że prezesa Bońka wsparła prawie cała Europa. To dobry wybór nie tylko dla Polski, ale także całego Starego Kontynentu, bo przecież Komitet Wykonawczy UEFA ma wielki wpływ na europejski futbol - powiedział obecny w Helsinkach Sawicki, który aktywnie uczestniczył w kampanii wyborczej prezesa PZPN.

Zaznaczył, że nie wątpi w powodzenie misji polskiego członka Komitetu Wykonawczego UEFA.

Będzie idealnym reprezentantem. Przede wszystkim mniejszych i średnich federacji. Nie zawiedzie tych, którzy go poparli. Na pewno będzie dbał o ich interes i odpowiednią rolę drużyn narodowych. Pieniądze nie decydują o wszystkim, o czym nie zawsze pamiętają wielkie kluby i niektóre duże federacje. Najważniejsza w futbolu jest wartość sportowa, a dopiero za nią wartość komercyjna - podkreślił sekretarz generalny PZPN.

Zaznaczył również, że wybór Bońka jest docenieniem "rosnącej roli polskiej federacji w Europie".

W skład Komitetu Wykonawczego UEFA wchodzi prezydent i 15 członków. Do ich obowiązków należy np. wybór organizatorów najważniejszych imprez, w tym mistrzostw Europy, finałów Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej, ale także m.in. rozdział środków pomocowych.

Komitet Wykonawczy jest "uprawniony do przyjmowania rozporządzeń i podejmowania decyzji we wszystkich sprawach, które nie należą do ustawowej jurysdykcji Kongresu UEFA ani innego organu". Komitet Wykonawczy UEFA zarządza tą organizacją, chyba że takie zarządzenie zostało przekazane prezydentowi lub administracji UEFA.

Czteroletnia kadencja połowy składu tego gremium kończy się co dwa lata. Na zmianę wybieranych jest ośmiu lub siedmiu członków. Tym razem do obsadzenia było osiem miejsc.

Boniek został drugim Polakiem w historii Komitetu Wykonawczego. W latach 50. i 60. był nim Leszek Rylski.

W 2011 roku o jedno z siedmiu wówczas wolnych miejsc bezskutecznie ubiegał się Grzegorz Lato. Siedem lat wcześniej kandydował Michał Listkiewicz, któremu do szczęścia zabrakło trzech głosów w dogrywce.

(mpw)